Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 11:53
Reklama
Reklama
Reklama

Sigma, essa, rel – a teraz Ty! Zgłoś słowo, które będzie symbolem 2025 roku

Język zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Każde pokolenie wnosi do niego własne kody, skróty i emocje. W 2023 roku rządziła „rel”, rok później dominowała „sigma” – symbole pewności siebie, dystansu i luzu, które idealnie oddawały klimat współczesnej młodzieży. Jednak język to żywy organizm – wciąż ewoluuje i odzwierciedla to, jak myślimy, czujemy i komunikujemy się. Dlatego właśnie rusza kolejna edycja plebiscytu Młodzieżowe Słowo Roku, w którym każdy może zaproponować swoje słowo – to, które najlepiej opisze rok 2025. Jak wygląda ten konkurs, skąd bierze się popularność młodzieżowych zwrotów i dlaczego warto wziąć w nim udział?
  • 04.11.2025 12:47
Sigma, essa, rel – a teraz Ty! Zgłoś słowo, które będzie symbolem 2025 roku

Czym jest plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku?

Konkurs Młodzieżowe Słowo Roku organizowany przez Wydawnictwo Naukowe PWN to jedno z najpopularniejszych wydarzeń językowych w Polsce. Co roku tysiące internautów zgłaszają propozycje słów, które najtrafniej oddają ducha czasu i sposób komunikacji młodych ludzi. Jury językoznawców analizuje setki zgłoszeń, wybierając te, które łączą popularność z oryginalnością i znaczeniem kulturowym. Zwycięskie słowo nie musi być nowe – często to wyraz już znany, który zyskał nowe znaczenie lub kontekst.

Celem plebiscytu nie jest wyśmiewanie młodzieżowego języka, lecz pokazanie jego kreatywności i wpływu na współczesną polszczyznę. W ostatnich latach takie słowa jak „sztos”, „dzban” czy „essa” przeszły z młodzieżowych rozmów do codziennego słownika wielu dorosłych. Dziś są nie tylko żartobliwymi określeniami, ale też językowymi symbolami swoich czasów. Dzięki temu konkursowi każdy może stać się częścią tego procesu – wystarczy zgłosić słowo, które jego zdaniem definiuje rok 2025.

Jak powstają młodzieżowe słowa i dlaczego tak szybko się zmieniają?

Język młodzieży to dynamiczne laboratorium zmian. Nowe słowa powstają błyskawicznie – często w sieci, na TikToku, Instagramie czy Discordzie. Czasem rodzą się z błędu, mema lub wewnętrznego żartu, który zaczyna żyć własnym życiem. Inne przychodzą z języka angielskiego, skrótów internetowych czy popkultury. To właśnie w tej sferze – między humorem, emocją a tożsamością – rodzą się najciekawsze neologizmy. Słowa takie jak „sigma” czy „rel” pokazują, jak bardzo język potrafi oddawać nastroje społeczne. „Sigma” symbolizuje niezależność, pewność siebie i brak potrzeby aprobaty. „Rel” – empatię, zrozumienie i wspólne przeżywanie emocji. W jednym wyrazie zawiera się cała filozofia relacji i tożsamości młodego pokolenia. Z tego powodu każde nowe słowo to coś więcej niż moda – to odbicie przemian kulturowych, społecznych i technologicznych.

Co ciekawe, tempo zmian jest coraz większe. Wystarczy kilka miesięcy, by popularne określenie zyskało ogromny zasięg, a następnie zostało zastąpione kolejnym trendem. Dla językoznawców to fascynujące zjawisko, a dla uczestników plebiscytu – okazja, by uchwycić moment i nadać mu językową formę.

Jak zgłosić swoje słowo do plebiscytu?

Zgłoszenie propozycji jest proste i otwarte dla każdego. Na stronie Młodzieżowe Słowo Roku można wypełnić formularz i podać swoje słowo wraz z krótkim uzasadnieniem. Nie liczy się poprawność językowa, ale pomysłowość i kontekst. Jury docenia kreatywne wyjaśnienia, które pokazują, jak dane słowo funkcjonuje w codziennej komunikacji. Warto pamiętać, że każde zgłoszenie to głos w dyskusji o języku i kulturze. Często to właśnie młodzi ludzie pokazują, jak zmienia się sposób myślenia o świecie. Ich słowa wchodzą do mediów, reklamy, a nawet do literatury. Udział w plebiscycie to więc nie tylko zabawa, ale też realny wpływ na kształt współczesnej polszczyzny. Zgłoszenia przyjmowane są przez kilka tygodni, a finałowe głosowanie odbywa się online. Wtedy to internauci wybierają zwycięzcę spośród słów nominowanych przez jury. Efekt? Każdego roku w języku polskim pojawia się nowe, symboliczne słowo, które staje się językowym znakiem czasu.

Dlaczego warto śledzić i używać Młodzieżowego Słowa Roku?

Znajomość współczesnych zwrotów to nie tylko kwestia trendu – to sposób na lepsze zrozumienie świata młodych. Słowa, które wybiera młodzież, mówią o emocjach, relacjach i wartościach. Dzięki nim widać, jak zmieniają się postawy wobec życia, pracy czy relacji społecznych. Dla marketerów, nauczycieli czy twórców internetowych to bezcenne źródło wiedzy o języku i komunikacji. Używanie takich słów to także wyraz otwartości na zmiany. Język młodzieżowy przenika do mediów, reklam i codziennych rozmów, inspirując nowe formy wyrazu. To, co jeszcze kilka lat temu brzmiało obco, dziś jest częścią językowego krajobrazu Polski. Dlatego warto obserwować ten proces, a jeszcze lepiej – wziąć w nim udział i zaproponować własne słowo. Być może to właśnie Twój pomysł zostanie symbolem 2025 roku.

Artykuł sponsorowany


Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: UprzejmyTreść komentarza: Czy Fakty Kaliskie wiedzą że przy ogłoszeniach o pracę musi obecnie być podawane wynagrodzenie?Data dodania komentarza: 1.04.2026, 09:16Źródło komentarza: Praca szuka człowieka! NOWA GIEŁDA PRACY - KALISZ I POWIATAutor komentarza: FredTreść komentarza: Byłaby obwodnica nie byłoby problemu!!!!!!!Data dodania komentarza: 1.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Droga zwężona, prace trwają. Kiedy to się skończy?Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama