Do zdarzenia doszło po północy, 28 kwietnia. Lekarz wezwany do leżącego na ulicy człowieka podjął reanimację, jednak bezskutecznie. Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów, ale działania policji pozwoliły na ustalenia przypuszczalnych danych ofiary i powiadomienie rodziny, która w poniedziałek rozpoznała swojego bliskiego. Zmarły to 30-letni mieszkaniec Kalisza. – W poniedziałek, 31 marca przeprowadzone została także sekcja zwłok. Biegły nie wyda jednak opinii, dopóki nie otrzyma wyników badania krwi na zawartość alkoholu i środków odurzających – mówi Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.
A z informacji zebranych przez funkcjonariuszy wynika, że te ostatnie mogły wchodzić w grę. Tym bardziej, że mężczyzna nie powinien był znaleźć się na rusztowaniu, zwłaszcza w środku nocy. A taka właśnie wersja – upadek z dużej wysokości – ciągle jest najbardziej prawdopodobna. – Zebrany dotychczas materiał zdaje się potwierdzać upadek z rusztowania. Czynności zmierzające do ustalenia okoliczności tego zdarzenia są jednak kontynuowane – dodaje Janusz Walczak.
Mężczyzna leżał przy rusztowaniu ustawionym przy jednej z kamienc na ul. Kopernika w Kaliszu.
MIK, fot. arch.
Napisz komentarz
Komentarze