„Innowacje w szkołach i przedszkolach Miasta i Gminy Pleszew (…) Mobilna Strefa Ciszy to nowość, którą pleszewski samorząd wdraża kompleksowo jako pierwszy w Polsce” – informuje profil tego Miasta – „Kompaktowy Pleszew” na facebooku.
Samorząd zainwestował pieniądze w uszyte z filcu małe schronienia dla zmęczonych i przebodźcowanych dzieci.

Więcej o tej inicjatywie pisze wiceburmistrz Pleszewa, Izabela Świątek.
Opracowała je Wioletta Matusiak, pedagog, tutorka, która przeszkoliła nauczycieli i wychowawców z potrzeb i sposobów korzystania. Po szkoleniach "DYNIE" trafią do wszystkich publicznych szkół i przedszkoli i będą wykorzystywane według potrzeb.
Wśród uczniów i przedszkolaków coraz częściej zauważa się wysoką wrażliwość na zewnętrzne bodźce, nadpobudliwość, problemy z koncentracją, a takie strefy zapewnią przestrzeń do wyciszenia i przywrócenia dobrostanu – wskazuje wiceburmistrz.

Twórczyni filcowych kokonów pochodzi z Cieszyna. Pomysł na „mobilne strefy ciszy” zrodził się w jej głowie po wielu latach pracy w szkole.
W typowej polskiej szkole podczas przerw jest tak głośno, że poziom hałasu zagraża zdrowiu. W takich warunkach uczniowie wrażliwi sensorycznie źle funkcjonują – mówiła Wioletta Matusiak w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.
Na grupie, którą prowadzi na fb, czytamy:
Sporo, my dorośli mówimy dziś o work-life balance, o dbaniu o swój dobrostan i równowagę w miejscu pracy.
Takim miejscem pracy jest dla młodego człowieka szkoła. Czy spełnia ona nasze wyobrażenia o miejscu bezpiecznym, miejscu, gdzie można złapać równowagę?
Czy są w szkołach przestrzenie, gdzie młody człowiek może się schować przed całym światem na chwilkę choć, by złapać balans, ochłonąć, poradzić sobie z emocjami lub po prostu miejsce gdzie jest ciszej?
Mobilne strefy ciszy to pomysł na taką przestrzeń.
Ile „mobilnych stref ciszy” i za ile zamówił Pleszew, tego Miasto nie podaje. Z cennika, do którego można dotrzeć na grupie pani Wioletty wynika, że cena jednego „schronienia” to 615 zł brutto.

Inicjatywa, delikatnie mówiąc, nie została dobrze przyjęta przez internautów. Pod postem „Kompaktowego Pleszewa” pojawiło się kilkadziesiąt komentarzy, z których większość to ostra krytyka.
Pierwsi w Polsce. No pewnie nikt się nie odważył tego testować
Nawet nie brali tego pod uwagę. Tylko Kompakt Pleszewski.
Tragedia
faktycznie jest się czym chwalić.... może w UMiG postawić i urzędnicy będą tam wypoczywać przy kawie a nie dziecko tam zamykać
Następne bezsensowne wydane nasze pieniądze
lepiej byście im jakieś wycieczki do lasu , gospodarstw rolnych itp.. ufundowali żeby te dzieci poznały prawdziwe życie a nie pierdoły w głowach...
Ja pierniczę ludzie .. TO KAWALEK FILCU nie ważne kto i jaka ideologię dorobi do tego TO NADAL KAWALEK FILCU materiał nie rozwiąże Żadnych problemów

Jak dziecko uciekając do szmaty z filcu ma sobie sam pomoc z emocjami? Należałoby wyposażyć nauczycieli/pedagogów w wiedzę i empatię a nie w to coś co kosztuje i jest absurdem..
Za kare ma tam pójść w kąt i siedzieć? W kurzu? W bakteriach? Pocie? Ślinie? Rozwijających się alergenach?
Co to ma na celu? Na pewno nie jest to forma pomocy dla dziecka.. dla nikogo. Bycie samemu. Brawo za innowacje.
Proszę, aby publiczną informacją było to ile na to przeznaczono środków pieniężnych z budżetu miasta.. oraz ile pieniędzy przeznaczono na to spotkanie inaugurujące wdrożenie tego czegoś (każdy nauczyciel czy osoba będąca na spotkaniu miała za to zapłacone w formie wynagrodzenia)..
fot. Izabela Świątek - wiceburmistrz Pleszewa
Napisz komentarz
Komentarze