Choć kaliszanie punktów z trudnego terenu nie przywieźli, to postawa Roberta Kamyszka nie umknęła uwadze obserwatorom. Były rozgrywający Energi MKS wszedł w buty kontuzjowanego Kiryła Kniaziewa i to on jest teraz czołowym bombardierem kaliskiej drużyny. W sobotę rzucił siedem bramek i był najlepszym strzelcem spotkania. We wszystkich listopadowych potyczkach uzbierał aż 28 goli.
- Proces adaptacji do nowego otoczenia trwał ponad dwa miesiące, ale w końcu Kamyszek przypomina siebie z czasów Arki Gdynia. Wystarczy proste porównanie - we wrześniu i październiku łącznie pięć bramek. W listopadzie aż 28. Rozgrywający spędza więcej czasu na boisku, jest ostatnio jedną z głównych armat MKS-u. Od kilku tygodni ocierał się o nominację. W przegranym meczu z Azotami w Puławach rzucił siedem goli i został wybrany najlepszym kaliskim graczem. Nagroda nie tylko za weekendowy występ, cały miesiąc był udany dla Kamyszka - tak wybór lewego rozgrywającego MKS-u uzasadnili dziennikarze WP SportoweFakty.
Dla Roberta Kamyszka to pierwsza w tym sezonie nominacja do "siódemki" kolejki PGNiG Superligi.
(mso)
***
Siódemka 13. serii PGNiG Superligi
Bramkarz: Marcin Schodowski (Zagłębie Lubin)
Lewe skrzydło: Lovro Mihić (SPR Wisła Płock)
Lewe rozegranie: Robert Kamyszek (Energa MKS Kalisz)
Środek rozegrania: Michał Potoczny (MMTS Kwidzyn)
Prawe rozegranie: Ziga Mlakar (SPR Wisła Płock)
Prawe skrzydło: Marcin Szopa (Piotrkowianin Piotrków Trybunalski)
Obrotowy: Piotr Krępa (SPR Stal Mielec)
Napisz komentarz
Komentarze