Gospodarze przeważali od pierwszej do ostatniej minuty. Po dwóch kwadransach powinni już mieć na koncie dwa gole, ale strzały Błażeja Ciesielskiego i Stajko Stojczewa umiejętnie bronił Damian Wujczak. Worek z bramkami kaliszanie rozwiązali w 37. minucie. Wówczas Damian Krzyżostaniak sfaulował w obrębie pola karnego szarżującego Konrada Chojnackiego, a z jedenastu metrów pewnie przymierzył Iwelin Kostow. Cztery minuty później miejscowi podwyższyli prowadzenie. Mocne uderzenie Łukasza Grabowskiego odbił do boku bramkarz Kani, ale wobec dobitki Błażeja Ciesielskiego był bezradny.
Kolejne gole padły po przerwie. W 61. minucie znów w roli głównej wystąpił Ciesielski. Skrzydłowy KKS-u otrzymał podanie od Kostowa, zakręcił obrońcami rywali i mimo że przy pierwszej próbie został zablokowany, to poprawka w jego wykonaniu dotarła już do celu. Kilka chwil później było 4:0. Najpierw Mateusz Gawlik uruchomił na prawej flance Michała Grześka, potem boczny defensor wypatrzył w polu karnym Konrada Chojnackiego, a ten precyzyjnym strzałem skierował futbolówkę w okienko bramki.
Podopieczni Krzysztofa Pawlaka ustalili rezultat w 88. minucie. Wówczas po nieudanej pułapce ofsajdowej przyjezdnych aż trzech kaliszan znalazło się za linią obrony przeciwnika, w tym dwóch rezerwowych – Bartosz Jasiński i Dominik Płaza. Pierwszy z nich wystąpił w roli asystenta, a drugi strzelca. Płaza uzyskał tym samym swojego premierowego gola w niebiesko-biało-zielonych barwach. Miejscowi mogli wygrać zdecydowanie wyżej, gdyby wcześniej dogodnych okazji nie zmarnowali m.in. Iwelin Kostow i Konrad Chojnacki, którzy nie zdołali sfinalizować sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Warto dodać, że spotkanie obserwowało około 700 widzów, najwięcej w tej rundzie. Mecz miał charakter podwyższonego ryzyka z uwagi na przyjazd sympatyków ekipy z Gostynia i zaprzyjaźnionych z nimi fanów z Ostrowa Wlkp. Przebiegał on jednak w spokojnej atmosferze, przy żywiołowym dopingu kibiców obu zespołów.
KKS wrócił na pozycję wicelidera (kosztem Polonii Leszno, która przegrała nieoczekiwanie w Koźminie Wlkp.), ale nadal traci cztery punkty do prowadzącego w tabeli IV ligi LKS-u Ślesin. Oba zespoły spotkają się ze sobą już za tydzień na boisku aktualnego lidera.
(mso), wideo: Jerzy Ważny
***
Napisz komentarz
Komentarze