Do sobotniego meczu kaliszanie podejdą w dobrych nastrojach. W miniony weekend pokonali bowiem gładko beniaminka z Borowna i na swoim koncie mają już dwa zwycięstwa. – Przed tym meczem trener powtarzał nam, że żadnego przeciwnika nie można zlekceważyć. Tak też właśnie podeszliśmy do tego spotkania. Pierwszego seta wygraliśmy wysoko, potem wkradło się rozluźnienie, ale w końcówkach kontrolowaliśmy sytuację. Lepsze zespoły zawsze wygrywają końcówki, więc pokazaliśmy, że to my jesteśmy lepsi i zasłużenie wygraliśmy – ocenia Porada.
Podstawowy przyjmujący kaliskiej drużyny zauważa, że z każdym kolejnym spotkaniem na dalszy plan odchodzi problem boiskowej komunikacji, szczególnie z pozyskanymi latem rozgrywającymi. – Zdecydowanie widać poprawę. Na początku ze zgraniem były problemy, ale z meczu na mecz jest coraz lepiej. Na pewno ta komunikacja nie wygląda jeszcze tak, jakbyśmy chcieli, ale czas działa na naszą korzyść – zapewnia zawodnik MKS-u.
Aktualną dyspozycję podopiecznych Mariusza Pieczonki i Andrzeja Płócienniczaka z pewnością zweryfikują w sobotę Czarni Rząśnia. Z tym teamem kaliszanie od kilku sezonów rywalizują o czołowe lokaty i za każdym razem potyczki obu drużyn stały na wysokim, jak na drugoligowe warunki, poziomie. – Co roku z Rząśnią są fajne mecze, nie brakuje w nich emocji. Teraz też na pewno one będą. Mam nadzieję, że to my wyjdziemy z tego spotkania zwycięsko – kończy Krzysztof Porada.
Michał Sobczak
Napisz komentarz
Komentarze