Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Największa powódź od wieków. Kaliszanie dobrze ją pamiętają ZDJĘCIA i WIDEO

Mija dziesięć lat od powodzi, jakiej Kalisz nie widział od kilkuset lat. Dokładnie 23 maja 2010 roku przez miasto przeszła fala kulminacyjna. Zalana została znaczna część grodu nad Prosną. Wiele ulic zamknięto, z ruchu wyłączono dwa mosty.
Największa powódź od wieków. Kaliszanie dobrze ją pamiętają ZDJĘCIA i WIDEO

To  była nietypowa powódź jeśli chodzi o porę roku, ale też wyjątkowa jeśli chodzi o skalę zjawiska. Wszystko zaczęło się 18 maja 2010 r., kiedy to wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe. – Pamięta wszystko, co się wtedy działo – wspomina ówczesny prezydent Kalisza Janusz Pęcherz. – Pamiętam wielkie zaangażowanie służb, ale i samych mieszkańców miasta. Ale pamiętam także, a może przede wszystkim moją wielką niemoc w obliczu takiego żywiołu, z jakim mieliśmy wówczas do czynienia. Mogłem mieć wpływ na działania doraźne, ratunkowe i pomocowe, ale nie mogłem obniżyć poziomu wody w Prośnie i jej kanałach – dodaje.

Tak wyglądała ul. Piłsudskiego. To i inne zdjęcia nadesłał nam czytelnik portalu Marcin Lipiński

Najgorsze miało dopiero nastąpić. 20 maja o godz. 6.15 rano ogłoszono dla Kalisza alarm przeciwpowodziowy. Służby ratunkowe rozpoczęły zabezpieczanie wałów przeciwpowodziowych i terenów położonych najniżej. Dzień później nastąpiła tzw. cofka. Woda z Prosny wdarła się do wąskiego koryta Swędrni i w efekcie wylała się na Rajsków. Woda podtopiła kilkadziesiąt domów. Najgorsza sytuacja panowała na ul. Paprotnej. Woda pozalewała piwnice i zaczęła się wdzierać do domów. Powódź zalała też Stadion Miejski.

Woda 500-letnia

Sztab antykryzysowy zmobilizował wszystkie służby ratunkowe do ochrony tego, co można było jeszcze przed wodą uratować. Do miasta zbliżała się fala kulminacyjna.  – 22 maja poziom wody w Piwonicach sięgnął 308 cm, osiągając tym samym poziom wody 500-letniej, co potwierdził Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Kaliszu. Tymczasem wały przeciwpowodziowe w naszym mieście miały bronić Kalisz przed wodą stuletnią! – wspomina Janusz Pęcherz. – Dla porównania: w czasie powodzi w 1997 r. maksymalny stan wody w Prośnie wynosił 281 cm, a więc o 27 cm mniej, niż wtedy - w 2010 r.

Okolice Wyższego Seminarium Duchownego

Cały Kalisz ruszył z pomocą

Całą noc między 22 a 23 maja służby ratunkowe zabezpieczały workami z piaskiem wały na Prośnie, Kanale Bernardyńskim i Rypinkowskim. Mimo tych działań woda wdarła się do śródmieścia, na osiedle Ogrody i Piskorzewie. W kilkadziesiąt minut powódź zalała posesje wzdłuż ulicy Złotej.

23 maja 2010 roku przez Kalisz przeszła fala kulminacyjna. Zarząd Dróg Miejskich zamknął most w ciągu ulicy Chopina, bo istniało ryzyko, że konstrukcja zostanie zabrana przez napierającą wodę. Z powodzią, oprócz Rajskowa, walczyły też: Piskorzewie, Piwnonice, Majków i Ogrody.  Z ruchu wyłączono niektóre ulice, m.in. Piłsudskiego, Chopina, Piskorzewie, Rumińskiego, Lotniczą i Ciesielską.

Tak wyglądało osiedle Rajsków

Miasto ratowali przed żywiołem nie tylko policjanci, strażacy i strażnicy miejscy, ale przede wszystkim mieszkańcy. Do najbardziej dotkniętych powodzią miejsc dowozili piasek, sprzęt ratunkowy, jedzenie oraz wodę pitną. Ofiarnie pracowali również przy zabezpieczaniu wałów i układaniu worków z piaskiem. Emocje i nerwy były tak ogromne, że momentami dochodziło awantur, a nawet rękoczynów. Musieli interweniować mundurowi.

Prawie 300 posesji pod wodą, olbrzymie straty

Sytuacja ustabilizowała się 26 maja. Po kilku dniach woda zaczęła opadać. Przez ten trudny dla Kalisza czas w akcji przeciwpowodziowej wzięło udział kilkaset osób: strażaków zawodowych, ochotników i cywilów. Zużyto 166 tysięcy worków i dostarczono – w 221 kursach – około 2000 ton piasku. Tylko na ochronę domów na Rajskowie zużyto 50 tysięcy worków, które napełniono 1000 ton piasku. Na osiedlu zalanych zostało 198 posesji. W całym mieście akcja objęła 278 posesji, w których zamieszkiwało 1 712 osób oraz zakłady pracy.

Pod wodą znalazło się około 600 hektarów terenów, tj. 8-9 proc. obszaru całego miasta. Koszty akcji samorząd oszacował wówczas na blisko 200 tys. zł., a koszty likwidacji szkód w infrastrukturze drogowej – na 1 300 000 zł.

MIK, MS, fot. arch., redakcji, czytelnik portalu Marcin Lipiński, wideo: telewizja Amazing, Fakty Kaliskie


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama