Była to pierwsza impreza w Kaliszu, podczas której wszystkie starcia odbyły się w klatce w kształcie oktagonu. O efektowną oprawę zawodów zadbali organizatorzy z Arkadii Kalisz na czele z Arkadiuszem Wełną oraz Profesjonalnej Ligi MMA, organizacji, która od trzech lat promuje wyróżniających się fighterów w tej formule sportów walki. Jej założycielem jest Mirosław Okniński, prekursor MMA w Polsce, który także był obecny w hali OSRiR-u.
Na poziom emocji kilkuset kibiców nie mogło narzekać. W walce wieczoru ostrowianin Rafał Zawidzki pokonał jednogłośnie na punkty po trzyrundowym boju Mateusza Pogudza ze Zgorzelca. Pozostałe trzy pojedynki w ramach PLMMA 51 kończyły się przed czasem. Nie były one udane dla kaliszan, ponieważ jako pokonani oktagon opuszczali Igor Jarczyński, Karol Kupczak i Bartłomiej Jabłoński. – Dla naszych zawodników były to pierwsze tak poważne pojedynki. Na dodatek walczyli oni z bardziej doświadczonymi przeciwnikami. Uważam jednak, że mamy bardzo perspektywicznych zawodników i wierzę, że w przyszłości będą zwyciężać – tłumaczy nam Arkadiusz Wełna, prezes i promotor Arkadii, a także główny organizator gali.
Niezwykle emocjonujące okazały się dwa extrafighty kończące zmagania. Znakomicie zaprezentowali się w nich zawodnicy miejscowej Arkadii. W formule K-1 zacięty i pełen potężnych ciosów bój stoczył Stanisław Zaniewski, który był już liczony przez arbitra, ale chwilę później to on posłał Ukraińca Wasyla Habicza na deski. W trzeciej rundzie obaj wojownicy nie stronili od ofensywy, mimo skrajnego zmęczenia i rozcięć na twarzy. Ostatecznie niejednogłośnym werdyktem sędziów zwyciężył Zaniewski. W walce w formule muay thai efektowny triumf odniósł natomiast Aleksander Kruk. Silną bronią „Saszy” okazały się low kicki na udo swojego rywala, Ukraińca Marka Liszczuka. W ten właśnie sposób doprowadził on w trzeciej rundzie do dwóch nokdaunów. Przy trzecim arbiter przerwał pojedynek.
– Wszystkie walki stały na wysokim poziomie sportowym. Jeśli chodzi o starcia w K-1 i muay thai mogliśmy zobaczyć najwyższą światową półkę. Cieszę się, że dopisała publiczność, bo było prawie 900 osób – mówi nam Arkadiusz Wełna.
Dodajmy, że po starciach w formule MMA organizatorom przybył niespodziewany problem związany z awarią prądu w centrum Kalisza. Na szczęście po ponad półgodzinnej przerwie wszystko wróciło do normy i można było kontynuować zawody. Warto podkreślić, że w oktagonie pokazową walkę stoczyli też młodzi adepci Arkadii – Adam Borowski i Maciej Herbich. Ponadto była również okazja do wręczenia sponsorom imprezy pamiątkowych statuetek.
Michał Sobczak
fot. Michał Sobczak, Paweł Sowa
Napisz komentarz
Komentarze