Gwardziści są zdecydowanym faworytem sobotniej rywalizacji. W tym sezonie ligowym zanotowali komplet 21 zwycięstw, a kaliszan pokonali dwukrotnie – w pierwszej rundzie w Arenie oraz w zmaganiach pucharowych. Z liderem można jednak nawiązać walkę, co pokazał w środę outsider z Zielonej Góry, który przegrał wprawdzie 24:30, ale w wielu fragmentach zmusił rywali z Opola do ogromnego wysiłku. Podopieczni Mateusza Różańskiego również nie zamierzają tanio sprzedać skóry. – Przed rewanżami ograliśmy Gwardię w sparingu, więc można z nią nawiązać walkę. Mamy młody zespół, a wiadomo, że młodość jest nieobliczalna. Na pewno spróbujemy napsuć krwi przeciwnikowi – przyznaje trener Mateusz Różański.
Wynik sobotniego meczu ma kolosalne znaczenie dla opolan, którzy mogą sobie zapewnić pierwsze miejsce w grupie B pierwszej ligi i powrót do PGNiG Superligi. Do tego wystarczy im remis. Kaliszanie także potrzebują punktów, by uniknąć nerwów w końcówce sezonu. Obecnie nad strefą spadkową mają siedem oczek przewagi.
Sobotni mecz w Opolu rozpocznie się o godzinie 18:00.
(ms)
Napisz komentarz
Komentarze