Zmagania odbyły się w minioną sobotę w Iławie. Kaliszanie spisali się rewelacyjnie. Spośród piątki reprezentantów naszego miasta aż troje ukończyło rywalizację w pierwszej dziesiątce swojej kategorii. – Były to najlepsze Mistrzostwa Polski w biegach przełajowych w historii startów lekkoatletów z Kalisza – przekonuje Waldemar Olszyna, trener UKS Dziewiątka OSRiR.
Jego podopieczna, Kinga Grabowska, była najbliżej podium. W biegu juniorek młodszych na dystansie 3 kilometrów zajęła czwarte miejsce. Od pozycji medalowej dzieliło ją zaledwie... 10 centymetrów! – Kinga uzyskała identyczny wynik na mecie, jak brązowa medalistka. Szkoda, ale trzeba pamiętać, że rywalizowała z zawodniczkami o rok starszymi, więc tym bardziej jej występ należy uznać za wartościowy. W imprezie tej rangi jeszcze nikt z Kalisza nie uplasował się wyżej – uważa trener Olszyna.
Doskonale zaprezentowali się ponadto juniorzy UKS 12. W biegu na 3 kilometry siódme miejsce zajął Rafał Mrowiński, który za swoimi plecami pozostawił tegorocznych medalistów halowych mistrzostw kraju. Miłą niespodziankę sprawiła z kolei Anna Przyjazna, która w debiucie na zawodach tej rangi uplasowała się na ósmej pozycji. Zadowolona ze swojego występu może być także Izabela Krot. W bardzo mocno obsadzonym biegu na 2 kilometry sklasyfikowana została na 19. miejscu, wyprzedzając wiele utytułowanych zawodniczek, z którymi do tej pory przegrywała. Cenne doświadczenie zebrał natomiast Krzysztof Filar. Trenujący od zaledwie pół roku zawodnik był 34. w biegu juniorów młodszych na 5 kilometrów.
– Ten świetny występ naszych zawodników przyczynił się do sukcesu w klasyfikacji klubowej. UKS 12 uplasował się na miejscach 5.-9. w Polsce i jest to najlepszy wynik w historii klubu na przełajowych mistrzostwach Polski – cieszy się trener Paweł Wiśniewski. – Fakt, że troje kaliskich lekkoatletów uplasowało się w pierwszej dziesiątce jest wydarzeniem bez precedensu! – dodaje.
Michał Sobczak, fot. Paweł Wiśniewski, Waldemar Olszyna
Napisz komentarz
Komentarze