Tego feralnego dnia mój 47-letni tato oraz 17-letnia siostra zaplanowali wspólną wycieczkę wraz z moją 4-letnią córeczką Ksenią. Miała to być wspaniała rodzinna i beztroska wyprawa, ale zamieniła się w rodzinna tragedię...
Wypadek
To była sierpniowa sobota, mój tato i siostra przyjechali po Ksenię. Gdy byli w drodze, doszło do wypadku – zderzyli się z innym samochodem. Mój tata i siostra zginęli na miejscu, a Ksenia została bardzo ciężko ranna. Serce mi się kraje na myśl, że mogłam stracić ją jeszcze...

Wypadek był tak poważny, że na miejscu pojawiły 3 zastępy straży pożarnej, dwa medyczne i oraz helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Moja czteroletnia córeczka, będąc w stanie bardzo ciężkim, została przetransportowana śmigłowcem do szpitala.
W szpitalu
W szpitalu przez tydzień nie do końca było wiadomo co będzie dalej z Ksenią, nie miałam pewności czy przeżyje. Moja córeczka pogrążona była w śpiączce, pod wpływem silnych leków przeciwbólowych. Zdiagnozowano u niej porażenie 4-kończynowe, złamanie kolumny kręgosłupa odcinka szyjnego, paraliż kończyn dolnych, przewlekłą niewydolność oddechową, stłuczenie klatki piersiowej oraz złamanie kości udowej. 7 dni po wypadku przeszła operację nastawienia trzonu kości udowej ze stabilizacją prętami. Poza tym lekarze przeprowadzili także stabilizację kręgosłupa szyjnego - teraz Ksenia ma spersonalizowane implanty na całe życie.

Jak teraz czuje się Ksenia?
Niestety obecnie moja córka nie ma czucia w nóżkach - w efekcie poruszanie się stało się niemożliwe. Jedynym rozwiązaniem stał się wózek dla niepełnosprawnych, stabilizujący jej pozycję, gdyż nawet samodzielne siedzenie jest niemożliwe. Stabilizatory na nogach stały się koniecznością, tworząc złożony obraz jej codziennego życia.
Ksenia, która wcześniej emanowała energią i radością życia, teraz nie potrafi samodzielnie siedzieć, chodzić, ani nawet stanąć na chwilę. Każda czynność dnia codziennego, od ubierania się po dbanie o higienę, wymaga mojej stałej pomocy. Z każdym dniem staram się być dla niej silna, chociaż nie jest to proste, bo przecież poza zdrowiem Ksenie w pamięci mam ciągle nieżyjących mojego tatę i siostrę.
Jak było przed wypadkiem?
Ksenia przed tragicznym wypadkiem była niezwykle radosnym i zdrowym dzieckiem, pełnym życia. Jej dni wypełniały beztroskie chwile zabawy, śmiechu i odkrywania świata. Bardzo lubiła rysować. Niestety, tragiczny wypadek wprowadził dla nas nową, trudną rzeczywistość, na którą nie byłyśmy przygotowane. Czynności, które wcześniej były dla niej naturalne, teraz wymagają znacznie większego wysiłku, a beztroska zabawa przekształciła się w walkę o powrót do normalności.

Ucieczka przed wojną
W marcu 2022 roku razem z Ksenią przyjechałam do Polski. Wcześniej mieszkałyśmy w północno-wschodniej części Ukrainy, w miejscu, gdzie toczyły się walki. Wszystko, co zdołałyśmy przywieźć ze sobą z Ukrainy, to dwie walizki z najbardziej potrzebnymi rzeczami osobistymi. Całe nasze dotychczasowe życie musiałyśmy zostawić za sobą, aby zapewnić mojej rodzinie szansę na spokojny start i normalne warunki do dorastania w bezpiecznym kraju. Teraz zostałyśmy same - ja, moja najmłodsza córka Lilia (obecnie ma 1 roczek i 9 miesięcy), którą urodziłam po przyjeździe do Polski, oraz 4-letnia Ksenia, która wymaga stałej opieki i długich miesięcy powrotu do zdrowia.
Bardzo proszę o pomoc
Po wypadku Ksenia potrzebuje stałej opieki, leczenia i kosztownej rehabilitacji, na którą niestety nie stać mnie finansowo. Dlatego bardzo proszę o wsparcie powrotu do zdrowia mojej córeczki – nawet najdrobniejsza kwota jest dla nas niezmiernie cenna. Jeżeli nie jesteś w stanie pomóc finansowo, proszę udostępnij tę zbiórkę. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy już udzielili nam wsparcia oraz tym, którzy zdecydują się nam pomóc.
Kateryna, mama Kseni
Jak możesz pomóc?
Wpłać dowolną kwotę na zbiórkę: https://zrzutka.pl/k2x6jp
lub udostępnij ją na swoim profilu społecznościowym.

Napisz komentarz
Komentarze