Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Alpiniści na ścianach kaliskiego "Okrąglaka". Co tam się działo?

Finał WOŚP zbliża się wielkimi krokami. Wśród pomagających nie brakuje pomysłów, aby zainteresować ludzi ogólnopolską zbiórką. Uczestnicy akcji ,,Alpiniści dla WOŚP” mówią, że cała akcja to nie tylko pieniądze - ale również miliony uśmiechów... 6 śmiałków postanowiło je namalować u małych pacjentów, którzy swój czas muszą spędzać w szpitalnych realiach.
Alpiniści na ścianach kaliskiego "Okrąglaka". Co tam się działo?

Autor: fot. Szpital Kalisz

Pikachu, Superman, jednorożec czy Batman we własnej osobie - to zobaczyli dzisiaj za oknami dzieci, znajdujące się w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Perzyny w Kaliszu. Niektórzy z pacjentów przecierali oczy ze zdumienia.

 - Odwiedzamy szpitale w całej Polsce w celu wywołania uśmiechu wśród małych pacjentów. Będziemy się dostawać do okien szpitalnych oddziałów dzieciaków, będziemy grać w kółko i krzyżyk, rozdawać różne gadżety, wchodzić z nimi w interakcje, ponieważ chcemy umilić im chociaż troszeczkę ten pobyt, w tym smutny miejscu, nie zawsze jest to smutne, ale zazwyczaj jest - białe ściany, białe kitle, zapach specyficzny szpitalny, to odbija piętno na dziecięcej psychice - mówił nam przed akcją Sławomir Seńczyszyn, Harry Jednorożec, koordynator akcji “Alpiniści dla WOŚP”

Za strojem kryją się jednak profesjonaliści - strażacy i ratownicy wysokościowi, ratownicy medyczni, strażacy OSP czy zawodowi alpiniści dostępu linowego.

 - Fascynujące jest to, że pojawia się jednorożec, Supermen, Batman zza oknem i dzieci sobie myślą - skąd ten człowiek się wziął? Byliśmy świadkami takiej sytuacji, że dziecko zero jedzenia, zero picia, zero uśmiechu, zobaczyło superbohatera zza oknem i bomba - lekarze zachwyceni, a przede wszystkim rodzice, bo po prostu widzą, jak ich pociechy nabierają kolorów i chęci do życia. - mówi Sławomir Seńczyszyn, Harry Jednorożec, Koordynator akcji “Alpiniści dla WOŚP”

Cała akcja miała na celu również zachęcenie najmłodszych do zainteresowania się poszczególnymi zawodami.

 - Potem okazuje się, że dzięki naszym odwiedzinom, ukierunkowujemy potem młody narybek do ciągnięcia naszych zawodów, przedłużania naszego zawodu, bo się interesują - chcą robić co my i chcą zostać strażakami, policjantami czy ratownikami medycznymi i alpinistami - mówi Sławomir Seńczyszyn, Harry Jednorożec, koordynator akcji “Alpiniści dla WOŚP” 

W Kaliszu to już czwarta edycja tej akcji. Inicjatywa rozpowszechniła się na cała Polskę i w tym roku bierze w niej udział ponad 300 ochotników, którzy w 32 szpitalach zjeżdżali z lin i powodowali uśmiechy wśród najmłodszych. Liczba szpitali biorących udział również nie jest przypadkowa, bo jest to liczba odpowiadająca 32 wielkiemu finałowi WOŚP. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gość 17.01.2024 17:07
Bardzo fajna inicjatywa

Żarowka 18.01.2024 20:21
Bardzo fajna ale to tylko mundurowi tak potrafią, szkoda że ciało pedagogiczne nie umie podobnych akcji zorganizować dla chorych dzieci . Wstyd nauczyciele

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 10°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama