W parku w Kazimierzu Biskupim zamieszkały dzikie kaczki. Lokalna społeczność na tyle ceni sobie sąsiedztwo tych ptaków, że zbudowała dla kaczej rodziny domek na stawie. Ale ich siedlisko stało się ostatnio celem bezmyślnego i brutalnego ataku.
Dlaczego ktoś dla swojej zabawy chce zabijać dzikie kaczki w parku w Kazimierzu Biskupim i przepędza je ze swoich siedlisk? Kto rzuca petardami i kamieniami w te niewinne ptaki, odpoczywające w zrobionym dla nich domku, w którym próbowały zamieszkać? Czy ta osoba/te osoby mają wyobraźnię i sumienie? Czasami, tak po ludzku, brakuje słów – napisał wczoraj wójt Kazimierza Grzegorz Maciejewski.
Wójt dodaje, że nie wierzy, że mógł to zrobić ktoś z mieszkańców jego gminy, ale apeluje do nich o pomoc we wskazaniu sprawcy. Maciejewski wyznacza nagrodę 3000 zł za pomoc w ustaleniu sprawcy i udowodnienie mu winy. Wójt przypomina, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, kto zadaje albo świadomie dopuszcza się do zadawania bólu lub cierpień, złośliwe straszy lub drażni zwierzęta podlega zgodnie z art. 35 odpowiedzialności karnej karze pozbawienia wolności do lat 3. Sprawa ta została już zgłoszona policji.



Napisz komentarz
Komentarze