Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nowe ogniska choroby. Odczujemy to wszyscy w sklepach

To największe ogniska ptasiej grypy wykryte w tym roku na terenie Wielkopolski. Wirus rozprzestrzenia się w hodowlach kur i indyków w obrębie jednego powiatu. Sprawa nie dotyczy tylko rolników a nas wszystkich, bo tak duża skala zachorowań wpływa na dostępność i ceny drobiu oraz jaj.
Nowe ogniska choroby. Odczujemy to wszyscy w sklepach

Autor: Canva, fot. ilustracyjne

Wszystkie trzy nowego ogniska ptasiej grypy dotyczą powiatu krotoszyńskiego i jednej miejscowości. 11 marca w miejscowości Orla wykryto ptasią grypę w dużej hodowli indyków.  W obrębie tego ogniska choroby znajdowało się blisko 60 tysięcy indyków. Kilka dni później, w tej samej miejscowości wirusa odkryto na dwóch fermach kur. W jednej z nich hodowanych było 115 tysięcy kur, w drugiej 161 tysięcy sztuk tego drobiu.

- Rozpoczęliśmy etap zwalczania choroby. Łącznie zostanie zutylizowanych 50 tys. indyków i 270 tys. kur – mówi Ewa Bień-Krzyśków, lekarz weterynarii z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Krotoszynie.

W promieniu 3 kilometrów od wykrytych ognisk utworzona została strefa zapowietrzona, a w promieniu 10 km strefa zagrożona. Oznacza to rygorystyczne procedury dla hodowców, nie mogą oni m.in. kupować ani sprzedawać drobiu bez zgody inspekcji weterynaryjnej. 

Wirusa ptasiej grypy przenosi przede wszystkim dzikie ptactwo wodne, dlatego tak ważna jest izolacja stad hodowlanych od kontaktu ze światem zewnętrznym. Wirusa, który dla człowieka nie jest niebezpieczny, przenosi też sam człowiek -na ubraniu, obuwiu czy sprzęcie, który jest wprowadzany na teren fermy. 

Masowa utylizacja drobiu wpływa na rynek cen drobiu i jaj. Jak podaje portal wiescirolnicze.pl tylko w tym roku w Polsce wybito 4,5 miliona kur niosek, co stanowi około 10 procent ogólnego potencjału. To sprawia, że w sklepach zaczyna brakować jaj, a ich ceny rosną. Dotyczy to szczególnie jaj z chowu klatkowego, które były tańsze niż te z ekologicznych hodowli. Wielkopolska jest znaczącym producentem drobiu i jaj w skali kraju, więc straty spowodowane ptasią grypą w naszym regionie odczuwane będą w całej Polsce.  Część sieci marketów sprowadza jaja z Rumunii i Holandii.  Ceny jaj będą rosnąć w najbliższych tygodniach, bo zwiększy się popyt na ten produkt, m.in. w związku ze zbliżającą się Wielkanocą.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

niezalogowany 20.03.2025 17:21
W obecnej Polsce z ; 13" -stką , i bez paniki Polacy są ogłupiani --kłamstwami w każdy dzień . Zapytam ---czy dziwnym trafem w polskich fermach --ptasia grypa ---a w niemieckich czy holenderskich --już Nie ???? coraz , częściej Polacy zastanawiają się --że --może to celowo jest robione ,żeby ZACHÓD NA POLAKACH ZARABIAŁ , BO IM JAK ZWYKLE --MAŁO !!!!

Roskosmos 20.03.2025 14:28
A te wukraynskie jaja i mięso co wjeżdżają hurtowo do Polski to ktoś bada?

zgred 20.03.2025 12:30
Jaja sprowadzane z Holandii nie znaczy, że pochodzą od holenderskich kur. Dobrze by było jak byśmy się dowiedzieli którą granice przekraczają te jaja

Czat impotent Qzat. 20.03.2025 10:58
No super

suweren 20.03.2025 06:51
przestańcie straszyć ludzi, rzucą się zaraz do sklepów i będą wykupywać jajka co będzie napędzać ceny, tak jak było z cukrem, masłem, olejem

rev 20.03.2025 07:34
Masz rację...tak to działa...w panice ludzie głupieją...niestety...

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 11°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama