Pojedynek w wadze cruiser (junior ciężkiej) zaplanowany był na cztery rundy, ale zakończył się już w pierwszej. Dokładnie po dwóch minutach. Wówczas Balski trafił rywala potężnym prawym sierpem i poprawił lewym. Białorusin padł na deski i z trudem powstał. Sędzia ringowy wyliczył go do ośmiu i początkowo pozwolił na kontynuowane walki, ale po chwili ją przerwał. Kaliszanin zwyciężył przez TKO.
– Adam wygrał przed czasem z zawodnikiem, z którym biła się prawie cała krajowa czołówka wagi cruiser, m.in. Wladimir Letr i Nikodem Jeżewski. Białorusin przegrywał te walki, ale z reguły dotrwał w nich do końca. Tak szybko, jak Adam, nie pokonał go jeszcze żaden pięściarz – mówi nam trener Konrad Parat, który pomagał Balskiemu w przygotowaniach i towarzyszył mu w narożniku podczas sobotniej walki.
Adam Balski i Konrad Parat w towarzystwie trenera Piotra Wilczewskiego i dziennikarza Mateusza Borka.
Dla kaliskiego boksera był to drugi zawodowy pojedynek i drugie zwycięstwo przed czasem. W debiucie, który zaliczył ponad dwa lata temu w Londynie, znokautował w drugiej rundzie Jakuba Wójcika. Niedawno związał się z zawodową grupą Tymex Boxing Promotion i nie ukrywa, że chciałby namieszać na krajowych ringach w wadze junior ciężkiej.
25-latek z Kalisza jest wychowankiem trenerów Jerzego Aleksandrzaka i Dariusza Kisiela. Pod ich okiem również czynił przygotowania do sobotniego starcia.
Michał Sobczak, fot. Konrad Parat
Napisz komentarz
Komentarze