Zawodowa kariera kaliszanina zaczęła się w grudniu 2013 roku, kiedy to na ringu w Londynie posłał na deski Jakuba Wójcika. Kolejne pojedynki stoczył na przełomie ubiegłego i obecnego roku, również kończąc je błyskawicznie. Najpierw podczas gali w Łomiankach nie dał szans Białorusinowi Artsiomowi Hurbo, a na początku stycznia w Tczewie skutecznie zniechęcił do dalszej rywalizacji Krzysztofa Chochela. Teraz w podobny sposób spróbuje sfinalizować starcie z Erykiem Ciesłowskim. Jego rywal po raz ostatni boksował ponad rok temu i legitymuje się rekordem 2-1, więc teoretycznie nie powinien sprawić wychowankowi KKS-u zbyt wiele problemów. – Byłoby dobrze taką passę podtrzymać. Choć tak naprawdę nie wiem czego się spodziewać po przeciwniku. Na pewno powinien być najgroźniejszym z moich rywali, rekord ma najlepszy z nich – mówi Adam Balski.
Pięściarz grupy Tymex Boxing Promotion liczy na kolejny triumf i awans w hierarchii najlepszych polskich bokserów w kategorii junior ciężkiej. Do sobotniej gali przygotowywał się m.in. w Dzierżoniowie pod okiem trenera Piotra Wilczewskiego. Pojedynek z Ciesłowskim zaplanowany jest na sześć rund. Dodajmy, że kaliszanin jest cięższy od swojego przeciwnika. Podczas oficjalnego ważenia Balski wniósł na wagę 88,7 kg, z kolei jego rywal 85,6 kg.
Adam Balski w towarzystwie m.in. byłego pretendenta do tytułu mistrza świata w królewskiej kategorii Mariusza Wacha i trenera Piotra Wilczewskiego.
Walką wieczoru sobotniej imprezy w Radomiu będzie starcie Rafała Jackiewicza (47-14-2, 22 KO) z Bułgarem Stiliyanem Kostovem (20-4, 16 KO). Transmisję z gali przeprowadzi stacja Polsat Sport. Początek o godz. 18:30.
Michał Sobczak, fot. Tymex Boxing Promotion
Napisz komentarz
Komentarze