yle="text-align:justify;">Kaliszanie nie zagrali w sobotę na miarę swoich możliwości i potencjału. Mimo to niewiele im brakowało do tego, by sięgnąć po pełną pulę. Limit szczęścia wyczerpali na kilkanaście sekund przed upływem regulaminowego czasu gry. Remis 1:1 wydaje się sprawiedliwym rozstrzygnięciem.
Mecz od samego początku nie układał się po myśli „trójkolorowych”. Gospodarze zaczęli niemrawo, chaotycznie i całkowicie dali się zdominować przeciwnikowi. W dodatku po kwadransie rywalizacji stracili swojego kapitana Marcina Lisa, który po niefortunnym upadku nabawił się urazu barku. Jeszcze gdy stoper KKS-u przebywał na murawie, przyjezdni nie wykorzystali najlepszej w tej części meczu okazji. Dokładnie w 7. minucie w spojenie słupka z poprzeczką ucelował z rzutu wolnego Bartosz Jasiński.
yle="text-align:justify;">
Podopieczni trenera Suchomskiego przetrwali trudne chwile, ale mimo wszystko ich poczynania wciąż pozostawiały wiele do życzenia. Stać ich było jednak na to, by jeszcze przed przerwą wyjść na prowadzenie. Nadzieję na to, że z Centrą można skutecznie powalczyć, dał w 39. minucie Joshua Balogun. Nigeryjczyk, przy asyście trzech obrońców rywali, „dziubnął” piłkę w stronę bramki, a ta wtoczyła się do siatki obok zaskoczonego Allana Filipiaka. Asystę przy tym trafieniu zanotował Błażej Ciesielski.
Bramkowa sytuacja była jedną z nielicznych okazji, jakie kaliszanie stworzyli w przekroju całego spotkania. Dość powiedzieć, że przed zmianą rezultatu oddali tylko dwa groźne strzały, a w drugiej połowie praktycznie ani razu nie zagrozili poważnie bramce rywali. Może z wyjątkiem składnej akcji z 55. minuty, której z najbliższej odległości nie zdołał sfinalizować Iwelin Kostow.
yle="text-align:justify;">
yle="text-align:justify;">wideo: Norbert Gałązka
Znacznie więcej pracy od golkipera z Ostrowa Wlkp. miał jego vis a vis Marcin Żółtek. Doświadczony bramkarz kilkukrotnie ratował swoją drużynę przed utratą gola. Na szczególną uwagę zasługuje jego interwencja z 79. minuty, gdy po główce Tomasza Adamiaka instynktownie przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. „Żółty” dwoił się i troił także w ostatnich fragmentach pojedynku, ale w końcu skapitulował. Stało się to na kilkanaście sekund przed upływem regulaminowego czasu gry. Przy rzucie rożnym kaliscy defensorzy nie upilnowali Dariusza Reyera, który silnym uderzeniem głową doprowadził do wyrównania.
Po tym remisie sytuacja piłkarzy KKS-u w trzecioligowej tabeli niewiele się zmieniła. Nadal zajmują oni 10. miejsce, tracąc do bezpiecznej ósemki pięć punktów. Centra jest trzynasta.
Michał Sobczak
***
KKS Kalisz – Centra Ostrów Wlkp. 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Joshua Balogun 39. min, 1:1 Dariusz Reyer 90. min.
Żółte kartki: Arian, Gawlik, Stojczew (KKS) oraz Sz. Kucharski, Adamiak, Filipiak, Kuczyński (Centra). Sędziowali: Wojciech Jasiak oraz Waldemar Wandelewski i Karol Krawczyński (Wielkopolski ZPN). Widzów: 650.
KKS: Żółtek – Tomaszewski, Lis (16. Budrowski), Gawlik, Sówka (62. Grabowski) – Chojnacki (69. Balcerzak), Arian, Stojczew, Kostow, Ciesielski – Balogun.
Centra: Filipiak – Ciupka, Adamiak, Reyer, Sz. Kucharski – Janoś, Wandzel, Strączkowski, Jasiński (80. Kupczyk), M. Kucharski – Kuczyński.
Napisz komentarz
Komentarze