Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jak siatkarki z Kalisza walczyły o Superpuchar Polski

Historia meczów o Superpuchar Polski w piłce siatkowej kobiet jest dość krótka, ale wystarczająco długa, aby zapisały się też w niej siatkarki z Kalisza. W spotkaniach o to trofeum zagrały dwukrotnie. Wywalczyły je raz.
Jak siatkarki z Kalisza walczyły o Superpuchar Polski

Mecze o Superpuchar Polski w piłce siatkowej kobiet rozgrywane są od 2005 roku. W pierwszych edycjach tych rozgrywek nie brakowało kaliskich akcentów. Połowa pierwszej dekady tego wieku to był czas, kiedy drużyny znad Prosny regularnie biły się o najwyższe laury w kraju, były też wizytówką polskiej siatkówki na arenie międzynarodowej. I właśnie w tym okresie dwukrotnie wystąpiły w konfrontacjach mistrzyń Polski ze zdobywczyniami krajowego pucharu.

Premierowe spotkanie z udziałem kaliszanek odbyło się 2 października 2005 roku w Szamotułach. Był to historyczny mecz, bo pierwszy w dziejach kobiecej siatkówki, którego stawką był Superpuchar Polski. Wówczas kaliski zespół rywalizował pod nazwą Grześki Goplana i przystępował do starcia w roli mistrza kraju. Przeciwnikiem podopiecznych Wojciecha Lalka i Mariusza Pieczonki był zdobywca Pucharu Polski, Centrostal Bydgoszcz. Spotkanie miało niesamowity przebieg. Dwie pierwsze partie padły łupem bydgoszczanek, ale dwie kolejne rozstrzygnęły na swoją korzyść kaliszanki, które lepiej również rozpoczęły tie-breaka. Prowadząc 5:0, a następnie 7:1 pewnie zmierzały po zwycięstwo w całym meczu. Okazała przewaga, wypracowana m.in. po zagrywkach Anny Barańskiej i atakach Anny Woźniakowskiej, zaczęła jednak topnieć, aż w końcu nie zostało z niej nic. Skuteczne zbicie Woźniakowskiej przy remisie 13:13 dało wprawdzie Grześkom meczbola, ale w trzech kolejnych akcjach wiodącą rolę w szeregach Centrostalu odegrała Ewa Kowalkowska i to dzięki niej z wywalczenia trofeum cieszyły się zawodniczki z Bydgoszczy.

Dwa lata później, także w Szamotułach, przy okazji rozgrywanego tam corocznego turnieju Szamotuły Cup, siatkarki z Kalisza ponownie stanęły przed szansą wywalczenia krajowego Superpucharu. I tym razem w pełni ją wykorzystały. Do tej prestiżowej potyczki zawodniczki Winiar Bakalland przystąpiły w podwójnej koronie, jako mistrzynie Polski i triumfatorki Pucharu Polski. Ich rywalkami były finalistki PP z BKS Aluprof Bielsko-Biała. Do pokonania bielszczanek kaliszankom wystarczyły trzy sety. W pierwszym do stanu 17:15 wynik był sprawą otwartą, ale potem podopieczne Igora Prielożnego zdobyły sześć oczek z rzędu i wygrały do 16. W drugim też przeważały, a mocnym punktem drużyny była niezawodna na środku siatki Czeszka Milada Spalova. Winiary dokończyły dzieła w trzeciej odsłonie, w której po ataku Anny Barańskiej miały pierwszego meczbola przy stanie 24:18. Ekipa prowadzona przez Wiktora Kreboka obroniła jeszcze dwie piłki, ale przy trzeciej nie dała rady. Decydujące oczko wywalczyła wspomniana Barańska. MVP Superpucharu została natomiast Anna Woźniakowska.

Michał Sobczak, fot. dzięki uprzejmości BKS Bielsko-Biała www.bks.bielsko.pl

***

Mecz o Superpuchar Polski siatkarek, 2 października 2005 r.
Grześki Goplana Kalisz – Centrostal Focus Park Bydgoszcz 2:3 (13:25, 21:25, 25:19, 25:21, 14:16)
Grześki:
Kucharska, Woźniakowska, Owczynnikowa, Filipowa, Kuczko, Barańska oraz Kuehn (l), Pluta, Styskal

Mecz o Superpuchar Polski siatkarek, 7 października 2007 r.
Winiary Bakalland Kalisz – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0 (25:16, 25:19, 25:20)
Winiary:
Godos, Spalova, Wojcieska, Woźniakowska, Fernanda de Oliveira, Barańska oraz Sawicka (l), Żebrowska, Horka


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: TrollowiskoTreść komentarza: Jak znam życie to będzie wina pacjenta, a zawinił ktoś inny. Z życia wzięte. Sor w jakimś mieście. Pacjent przyjechał w godzinach porannych (coś koło 7) podejrzenie udaru (albo stan przedzawałowy). Czekał godzinę na lekarza, potem inne badania i pobranie krwi. Po tym ciągle na tych plastikach. Mijały godziny i ciągle siedział. W końcu do pielęgniarek, do rejestracji, ale wszędzie się odbijał. Jak zrobił hałas i wpadł do lekarza po godzinie 17, to dowiedział się że jego badania "gdzieś zginęły". I biegiem kolejne pobranie. O 19 wylądował na oddziale...Data dodania komentarza: 2.04.2025, 20:39Źródło komentarza: Niebezpiecznie na kaliskim SORze. 4 poszkodowanych ratownikówAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Znów chcą wprowadzić dożywotni program „rodzina na swoim”Data dodania komentarza: 2.04.2025, 19:51Źródło komentarza: To strzał w kolano? To zrobi Trzaskowski, jeśli wygra wyboryAutor komentarza: BTRTreść komentarza: Komentarze pełne niby nienawiści? Poczytaj jak oni nas kochali i kochają hajlując pod pomnikami Bandery i Suchewycza to zobaczysz miłość. Wołyń pamiętamy, nigdy nie wybaczymy a jedyne co łączy nasze kraje to nierozliczone ludobójstwo.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 16:51Źródło komentarza: „Zszokowani skalą zniszczeń” Jednym ze sprawców 12- letni UkrainiecAutor komentarza: MichalTreść komentarza: My wolimy i kochamy ukre z wo lynia i mocno opalonychData dodania komentarza: 2.04.2025, 16:33Źródło komentarza: Pobili ich za czapkę w barwach KKS Kalisz. „Straciłem wiarę w ludzi”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama