Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Przebudzenie po przerwie. Dziewiąta wygrana Energi MKS (ZDJĘCIA)

Tym razem szczypiorniści Energi MKS słabo spisali się w pierwszej połowie, za to zdecydowanie lepiej w drugiej. Skuteczna pogoń po przerwie pozwoliła im zanotować dziewiąte w tym sezonie zwycięstwo. W sobotę kaliszanie ograli w Arenie ostatnią w tabeli PGNiG Superligi Stal Mielec 26:20.
Przebudzenie po przerwie. Dziewiąta wygrana Energi MKS (ZDJĘCIA)

Podopieczni Patrika Liljestranda przyzwyczaili kibiców do lepszej gry przed przerwą niż po niej. Tym razem było inaczej. Z szatni tak naprawdę wyszli dopiero w 12. minucie. Wtedy rzucili Stali pierwszego gola, podczas gdy rywale mieli już na koncie trzy trafienia. Trzeba było więc gonić wynik, ale szło im to mozolnie. Gdy już złapali kontakt z przeciwnikiem, ten natychmiast odskoczył na cztery gole i z takim bagażem miejscowi kończyli pierwszą część meczu.

Spora strata na półmetku podrażniła ambicje kaliszan. W drugą połowę weszli zdecydowanie lepiej niż w pierwszą. Kolejne rzuty przyjezdnych bronił Łukasz Zakreta i w efekcie po pięciu minutach gospodarze tracili do Stali już tylko jednego gola (11:12), a po siedmiu był remis (13:13). Bramkarz Energi MKS był też bohaterem kolejnych akcji, a coraz lepiej w ofensywie poczynał sobie Paweł Gąsiorek. Lewoskrzydłowy był w sobotę najlepszym strzelcem miejscowych, niemal bezbłędnie wykonywał „siódemki”, a po jednej z nich wyprowadził MKS na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie (15:14 w 39. minucie).

W trudnych momentach z roli lidera wzorowo wywiązywał się Marek Szpera. Po jego przechwycie i szybkiej kontrze gospodarze odskoczyli mielczanom na cztery bramki (18:14 w 43. minucie). W wypracowaniu większej przewagi przeszkadzały im kolejne dwuminutowe wykluczenia, ale najważniejsze, że prowadzenia nie oddali już do ostatniej syreny, a w samej końcówce sprawili, że było ono jeszcze bardziej okazałe. Wygraną 26:20 przypieczętował wspomniany Gąsiorek.

Kaliszanie triumfowali w sobotę po raz dziewiąty w tym sezonie i przynajmniej do niedzieli będą zajmować piąte miejsce w tabeli PGNiG Superligi, najwyższe w trwającej kampanii. W tym roku kalendarzowym rozegrają jeszcze dwie potyczki – obie w nadchodzącym tygodniu.

Michał Sobczak

***

Energa MKS Kalisz – SPR Stal Mielec 26:20 (8:12)

Energa MKS: Zakreta, Krekora, Liljestrand – Gąsiorek 7, Kamyszek 5, Szpera 5, M. Pilitowski 3, Drej 2, Krycki 2, Misiejuk 2, Bożek, Galewski, Klopsteg.
Kary: 14. min. Czerwona kartka: Krzysztof Misiejuk (60. min, gradacja kar). Rzuty karne: 2/3.

Stal: Andelić, Wiśniewski – Valyntsau 8, Kornecki 4, Janyst 3, Krępa 2, Wojdak 2, Krupa 1, Chodara, Grzegorek, Jędrzejewski, Olszewski.
Kary: 4. min. Rzuty karne: 4/4.

Sędziowali: Łukasz Kamrowski (Cedry Wielkie) i Piotr Wojdyr (Gdańsk)
Widzów: 1900


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: TrollowiskoTreść komentarza: Jak znam życie to będzie wina pacjenta, a zawinił ktoś inny. Z życia wzięte. Sor w jakimś mieście. Pacjent przyjechał w godzinach porannych (coś koło 7) podejrzenie udaru (albo stan przedzawałowy). Czekał godzinę na lekarza, potem inne badania i pobranie krwi. Po tym ciągle na tych plastikach. Mijały godziny i ciągle siedział. W końcu do pielęgniarek, do rejestracji, ale wszędzie się odbijał. Jak zrobił hałas i wpadł do lekarza po godzinie 17, to dowiedział się że jego badania "gdzieś zginęły". I biegiem kolejne pobranie. O 19 wylądował na oddziale...Data dodania komentarza: 2.04.2025, 20:39Źródło komentarza: Niebezpiecznie na kaliskim SORze. 4 poszkodowanych ratownikówAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Znów chcą wprowadzić dożywotni program „rodzina na swoim”Data dodania komentarza: 2.04.2025, 19:51Źródło komentarza: To strzał w kolano? To zrobi Trzaskowski, jeśli wygra wyboryAutor komentarza: BTRTreść komentarza: Komentarze pełne niby nienawiści? Poczytaj jak oni nas kochali i kochają hajlując pod pomnikami Bandery i Suchewycza to zobaczysz miłość. Wołyń pamiętamy, nigdy nie wybaczymy a jedyne co łączy nasze kraje to nierozliczone ludobójstwo.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 16:51Źródło komentarza: „Zszokowani skalą zniszczeń” Jednym ze sprawców 12- letni UkrainiecAutor komentarza: MichalTreść komentarza: My wolimy i kochamy ukre z wo lynia i mocno opalonychData dodania komentarza: 2.04.2025, 16:33Źródło komentarza: Pobili ich za czapkę w barwach KKS Kalisz. „Straciłem wiarę w ludzi”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama