Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Marta Walczykiewicz o przełożeniu igrzysk: Cel ten sam, tylko data realizacji inna

Międzynarodowy Komitet Olimpijski poinformował we wtorek o przełożeniu Igrzysk XXXII Olimpiady Tokio 2020 na rok 2021. Do tej decyzji odniosła się Marta Walczykiewicz, która z kadrą kajakarek przebywa na zgrupowaniu w Portugalii.
Marta Walczykiewicz o przełożeniu igrzysk: Cel ten sam, tylko data realizacji inna

O przełożeniu najważniejszej imprezy sportowej na świecie mówiło się nieoficjalnie od kilku dni. Ostateczna decyzja zapadła we wtorek. MKOl, w porozumieniu z premierem Japonii Shinzo Abe oraz Komitetem Organizacyjnym IO 2020, postanowił, że najbliższe Letnie Igrzyska Olimpijskie odbędą się po 2020 roku, jednak nie później niż latem 2021 roku. To sytuacja bezprecedensowa, bo poza przypadkami odwołania zmagań z uwagi na działania wojenne, nigdy wcześniej nie zdecydowano się na zmianę terminu igrzysk.

Decyzję, podyktowaną szalejącą pandemią koronawirusa, ze zrozumieniem przyjęło wielu sportowców. Także kaliszanka Marta Walczykiewicz, która aktualnie przebywa w Portugalii z kadrą kajakarek, gdzie pracuje nad wypracowaniem optymalnej formy na tegoroczny sezon. Srebrna medalistka IO z Rio de Janeiro marzy o kolejnym olimpijskim krążku. I planów nie zamierza zmieniać. Do Tokio chce wybrać się za rok. – Cel ten sam, tylko data realizacji inna – zapewniła na swoim facebookowym profilu.

Polskie kajakarki, wśród nich również druga z kaliszanek Katarzyna Kołodziejczyk, mają pozostać w Portugalii do 21 kwietnia. – Jest decyzja, do której podchodzimy z pokorą. Nic się specjalnie nie zmienia, tylko termin celu głównego – czytamy na profilu kadry Women's Polish Canoe Team.

(mso), fot. Women's Polish Canoe Team


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: TrollowiskoTreść komentarza: Jak znam życie to będzie wina pacjenta, a zawinił ktoś inny. Z życia wzięte. Sor w jakimś mieście. Pacjent przyjechał w godzinach porannych (coś koło 7) podejrzenie udaru (albo stan przedzawałowy). Czekał godzinę na lekarza, potem inne badania i pobranie krwi. Po tym ciągle na tych plastikach. Mijały godziny i ciągle siedział. W końcu do pielęgniarek, do rejestracji, ale wszędzie się odbijał. Jak zrobił hałas i wpadł do lekarza po godzinie 17, to dowiedział się że jego badania "gdzieś zginęły". I biegiem kolejne pobranie. O 19 wylądował na oddziale...Data dodania komentarza: 2.04.2025, 20:39Źródło komentarza: Niebezpiecznie na kaliskim SORze. 4 poszkodowanych ratownikówAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Znów chcą wprowadzić dożywotni program „rodzina na swoim”Data dodania komentarza: 2.04.2025, 19:51Źródło komentarza: To strzał w kolano? To zrobi Trzaskowski, jeśli wygra wyboryAutor komentarza: BTRTreść komentarza: Komentarze pełne niby nienawiści? Poczytaj jak oni nas kochali i kochają hajlując pod pomnikami Bandery i Suchewycza to zobaczysz miłość. Wołyń pamiętamy, nigdy nie wybaczymy a jedyne co łączy nasze kraje to nierozliczone ludobójstwo.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 16:51Źródło komentarza: „Zszokowani skalą zniszczeń” Jednym ze sprawców 12- letni UkrainiecAutor komentarza: MichalTreść komentarza: My wolimy i kochamy ukre z wo lynia i mocno opalonychData dodania komentarza: 2.04.2025, 16:33Źródło komentarza: Pobili ich za czapkę w barwach KKS Kalisz. „Straciłem wiarę w ludzi”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama