„Godzina dla Kalisza”, bo tak się nazywa ta akcja pierwotnie była spontaniczną, koleżeńską grupą, która w każdą sobotę o godzinie 9:00 spotykała się w wyznaczonym miejscu Kalisza, aby je posprzątać. Teraz sytuacja się rozwija. Akcja „Godzina dla Kalisza” nabiera coraz większego rozmachu. Coraz więcej osób wstaje wcześnie rano w sobotę, aby się przyłączyć i posprzątać miasto.
- Cały pomysł zaczął się w mojej głowie, aby zrobić coś więcej, dać coś od siebie dla natury i stało się tak, że wrzuciłem film na facebooka i zaczęliśmy myśleć ze znajomymi co możemy dalej z tym zrobić – mówi Mikołaj Marucha, pomysłodawca i organizator akcji „Godzina dla Kalisza”. Poza samym sprzątaniem miasta grupa planuje posadzić drzewa, krzewy owocowe, a być może w przyszłości ogródki warzywne. – Chcemy w ogóle upiększyć Kalisz i zmienić go, widzimy z tygodnia na tydzień, że ta zmiana jest potrzebna, niezbędna. Kiedy po tygodniu wracamy w miejsca, które wcześniej sprzątaliśmy one na nowo są brudne, więc myślę, że zmiana świadomości wymaga trochę czasu – mówi organizator. W sobotę 6 czerwca grupa kaliszan zajęła się sprzątaniem Ogródka Jordanowskiego i okolicą rzeki Prosny aż do Wału Staromiejskiego. Worki były po brzegi wypełnione śmieciami.
Mikołaj Marucha zachęca wszystkich kaliszan do przyłączenia się do grupy i spotkania w każdą sobotę o godzinie 9:00. Miejsce wyznaczane jest w tygodniu i podawane na profilu społecznościowym „Godzina dla Kalisza”.
- Wierzymy, że w skali kilku miesięcy ta godzina tygodniowo zaowocuje czystą okolicą. Według nas powinno się dawać przykład, a nie zalecenia. Po prostu raz w tygodniu spotkajmy się, posprzątajmy, dajmy coś od siebie coś wszystkim mieszkańcom – zachęca do udziału organizator akcji.
KB, fot. autor
Napisz komentarz
Komentarze