Ostatni ligowy mecz podopieczni Tomasza Strząbały rozegrali 18 września. Wówczas pokonali oni przed własną publicznością Piotrkowianina 35:28. Potem przyszła reprezentacyjna przerwa, a po niej... kwarantanna. Udał się na nią cały zespół, bo dwóch zawodników, którzy wrócili ze zgrupowania narodowej kadry, uzyskało pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Z tego też względu odwołano wyjazdowy mecz z Chrobrym, a potem domowe starcia z Azotami Puławy. Okres izolacji kaliszanie zakończyli w minioną niedzielę i w tym tygodniu wrócili do pracy, szykując formę na sobotnie starcie z mielecką Stalą.
Najbliższy rywal kaliskiej siódemki rozegrał w tym sezonie cztery spotkania, ale tylko po jednym cieszył się z punktów. I to nie z pełnej puli, a z dwóch oczek, wywalczonych po serii rzutów karnych w Lubinie. Nie ma wątpliwości, że w normalnych okolicznościach kaliszanie byliby faworytami sobotniego pojedynku, aczkolwiek nie wiadomo, jak zespół znad Prosny zaprezentuje się po miesięcznej przerwie, w trakcie której tok ich treningów został zakłócony.
Sobotnie spotkanie w Mielcu rozpocznie się o godzinie 14:45. Transmisję z tej potyczki przeprowadzi stacja TVP Sport.
Michał Sobczak
Napisz komentarz
Komentarze