24-latek od początku swojego pobytu w Kaliszu jest mocnym punktem drużyny, ale w ostatnich tygodniach jego forma wyraźnie wzrosła. W potyczkach z Viretem Zawiercie czy chociażby sobotniej z SPR-em Tarnów odbijał piłki nawet po czystych kontratakach wyprowadzanych przez przeciwników. – Sam czuję, że ta forma jest coraz lepsza. Na pewno dziękuję za to bardzo Łukaszowi Kobusińskiemu. Kiedy on wrócił, cała drużyna gra o wiele lepiej w obronie i oczywiście łatwiej jest wtedy bronić rzuty. Mam nadzieję, że będzie tak dalej – mówi nam golkiper.
Jeszcze przed rundą rewanżową kaliski zespół był w trudnej sytuacji. Do strefy spadkowej brakowało bowiem niewiele. Na szczęście podopieczni Mateusza Różańskiego złapali oddech i jeśli nie zejdą z obranego kursu to będą mogli myśleć o zakotwiczeniu w górnej części stawki. – Każdy z nas po cichu liczy, że będziemy coraz wyżej w tabeli. Coraz lepiej wychodzą nam te elementy, które kompletnie zawiodły nas w pierwszej rundzie. W ostatnich sześciu meczach graliśmy z czołówką ligi i przegraliśmy tylko dwa spotkania. To dobry wynik i prognostyk przed kolejnymi potyczkami – uważa Trojański.
W minioną sobotę kaliszanie potwierdzili wysoką dyspozycję, pokonując mocny team z Tarnowa 34:23. – Trochę byłem zaskoczony, że wygraliśmy tak wysoko – nie ukrywa bramkarz MKS-u. – Na pewno zadecydowała o tym nasza twarda obrona. W drugiej połowie wkradł się na moment mały problem, gdy rywale „wycięli” nam dwóch graczy, ale potem każdy z nas wziął odpowiedzialność na swoje barki i wszystko poszło we właściwą stronę. Przed nami teoretycznie łatwiejsze mecze, mimo że wyjazdowe. Mam nadzieję, że ustabilizujemy formę i będziemy dopisywać kolejne punkty – kończy Tymon Trojański.
Michał Sobczak
Napisz komentarz
Komentarze