Spotkanie z wicemistrzem województwa dolnośląskiego otworzyło czterodniowe zmagania w hali „Olimpia” przy ulicy Rzemieślniczej. W pierwszym secie licznie zebrani kibice obserwowali jednostronne widowisko. Miejscowi już przy stanie 24:6 mieli meczbola, a ostatecznie zwyciężyli do 10. Od drugiej partii mecz się wyrównał. – W pierwszym secie zagraliśmy praktycznie bez błędów, a w siatkówce często tak bywa, że jak zaczyna się w taki sposób, to później w głowach pojawia się myśl, że mecz sam się wygra – przyznaje nam trener Pieczonka. Losy kolejnych odsłon rozstrzygnęły się w końcówkach. Większym opanowaniem w decydujących fragmentach wykazali się miejscowi, wygrywając do 24 i 23, a w całym meczu 3:0. – Rywale mieli 2-3 wysokich chłopaków, którzy strasznie nam przeszkadzali w poszczególnych elementach. Na szczęście to my byliśmy górą. Już przed meczem mówiłem zawodnikom, jak ważne jest to spotkanie. Wygrana bez straty seta na 90% daje nam miejsce w czwórce – przekonuje szkoleniowiec Ambera.
W piątek kaliscy kadeci podejmą UKS MOS Opole (godz. 10:00). Jeden ugrany set w tej potyczce zagwarantuje im wejście do finałowej czwórki turnieju. – Nie kalkulujemy i chcemy po raz drugi wygrać 3:0, by ostatni mecz w podgrupie nie zmienił układu sił – zapewnia Mariusz Pieczonka.
Do grupy finałowej wejdą po dwa najlepsze zespoły z dwóch podgrup, z zaliczeniem bezpośrednich starć (w podgrupie B znalazły się AZS PWSZ Nysa, MKS MOS Będzin i MKS Bzura Ozorków). Rywalizację najlepszej czwórki zaplanowano na sobotę i niedzielę. Dwie najlepsze drużyny awansują do turnieju półfinałowego Mistrzostw Polski.
Michał Sobczak
***
MUKS Amber Kalisz – MUKS Ikar Legnica 3:0 (25:10, 26:24, 25:23)
Piątkowe mecze podgrupy A:
10:00 MUKS Amber Kalisz – UKS MOS Opole
16:00 MUKS Ikar Legnica – UKS MOS Opole
Napisz komentarz
Komentarze