MKS jest najlepszym zespołem rundy zasadniczej w grupie 3 II ligi. Team z grodu nad Prosną wygrał 15 z 16 rozegranych spotkań, a pierwsze miejsce zapewnił sobie przed ostatnią serią spotkań. Dlatego też na przygotowania pod kątem gry w fazie play-off miał aż trzy tygodnie. Jak zapewniają szkoleniowcy, wykorzystali je maksymalnie. – Chłopacy są dobrze przygotowani. Przez ostatnie tygodnie wykonaliśmy wszystko to, co sobie założyliśmy. Dużo będzie zależeć od kwestii mentalnych i koncentracji. Wierzę jednak, że chłopacy będą odpowiednio zmotywowani i poradzą sobie, nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń – mówi nam trener Płócienniczak.
Tak kaliszanie cieszyli się po ostatnim triumfie nad Lechią. Oby w sobotę i niedzielę również mieli powody do radości.
W rywalizacji z Lechią Tomaszów Mazowiecki, czwartą drużyną rundy zasadniczej, MKS jest faworytem. W tym sezonie ograł już ten zespół dwukrotnie, ale nie zamierza go lekceważyć. – To może być siatkarska wojna – nie ukrywa przyjmujący Piotr Janiak. – Pamiętamy, jak przeciwnicy przyjechali do nas na mecz ze swoimi kibicami, którzy zrobili sporo hałasu. Liczymy więc na wsparcie naszych sympatyków, bo bez nich ciężko będzie powtórzyć dwa zwycięskie mecze – dodaje zawodnik.
Zmartwieniem dla kaliskich szkoleniowców jest sytuacja zdrowotna w ich zespole. W pełni sił wciąż bowiem nie są rozgrywający Mateusz Skadłubowicz i środkowy Michał Lipa. Obaj znajdą się wprawdzie w kadrze meczowej, ale szanse na to, że w sobotę i niedzielę wybiegną na parkiet, są znikome. – Mateusz dość długo nie trenował i potrzebuje jeszcze kilku tygodni, by wrócić do optymalnej formy. Michał z kolei nie wyleczył jeszcze kontuzjowanego palca, więc jeśli nie będzie takiej potrzeby, to też nie zagra. Musimy pamiętać, że jeśli ogramy Lechię to w tym sezonie czeka nas jeszcze wiele ważnych pojedynków – zaznacza Andrzej Płócienniczak.
Sobotni mecz w hali OSRiR-u rozpocznie się o godzinie 17:00, natomiast niedzielny o 11:00. Wstęp na oba spotkania jest wolny. Rywalizacja w pierwszej rundzie fazy play-off toczy się do trzech zwycięstw. Stawką jest awans do drugiej rundy i zagwarantowanie sobie miejsca w turnieju półfinałowym o wejście do I ligi.
Michał Sobczak
Napisz komentarz
Komentarze