Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Opanowali nerwy i wygrali! 3:1 na początek play-off’ów FOTO

Siatkarze MKS-u Kalisz udanie rozpoczęli rywalizację w fazie play-off II ligi. W sobotę w hali OSRiR-u gospodarze pokonali po emocjonującym widowisku Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:1. W niedzielę drugie spotkanie. Początek o godzinie 11:00.
Opanowali nerwy i wygrali! 3:1 na początek play-off’ów FOTO

Stawką tej rywalizacji jest miejsce w turnieju półfinałowym o wejście do I ligi, a chrapkę na grę w tych zmaganiach mają oba zespoły. Nic więc dziwnego, że od samego początku w poczynaniach zarówno MKS-u, jak i Lechii dominowała nerwowość. Atmosfera spotkania dała się też we znaki arbitrom, których decyzje kilkakrotnie podniosły ciśnienie zawodnikom i kibicom. – Początkowo sędziowie mylili się na korzyść rywali, ale później my też korzystaliśmy na ich kontrowersyjnych decyzjach. Nie miało więc to wpływu na wynik meczu – przekonuje nas środkowy kaliskiej drużyny Michał Lipa.

 
W pierwszej partii prowadzenie zmieniało się, jak w kalejdoskopie. W końcówce kaliszanie prowadzili 20:17 i mieli setbola przy stanie 24:22. Gdy wydawało się, że przy rezultacie 25:24 zanotowali skuteczny blok, sędziowie trochę nieoczekiwanie przyznali punkt przyjezdnym. Ci skorzystali na zamieszaniu, zablokowali najpierw Krzysztofa Poradę, a potem Piotra Janiaka i wygrali do 26. – Popełniliśmy dużo błędów w ataku, trochę w obronie i stąd ten wynik – uważa drugi trener MKS-u, Andrzej Płócienniczak. – Lechia to drużyna, której nie można dać się rozegrać. Niestety w pierwszym secie pozwoliliśmy rywalom na zbyt wiele – dodaje Michał Lipa, który mimo złamanego palca pojawił się na parkiecie już w premierowej odsłonie i pozostał na nim do samego końca spotkania.



Z upływem czasu miejscowi opanowali nerwy i zaczęli grać swoją siatkówkę. Drugą partię rozstrzygnęli po świetnej końcówce. Blok Jakuba Wagnera i mocny serwis Daniela Telegi dały im niezwykle ważną wygraną (25:22). W dalszej fazie potyczki nie pozostawili przyjezdnym żadnych złudzeń. Szczególnie w czwartym secie, którego zaczęli od prowadzenia 12:1. Goście kompletnie nie radzili sobie z przyjęciem zagrywki Piotra Janiaka, czujnie w bloku zagrali Tobiasz Piechociński i Michał Lipa, a w ataku na właściwe obroty wskoczył Krzysztof Porada. As serwisowy tego ostatniego wyprowadził MKS na prowadzenie 18:5. Całe spotkanie zakończył celnym zbiciem wspomniany Janiak (25:9).


– Od końcówki drugiego seta zaczęliśmy grać spokojniej i rozważniej. Myślę, że chłopcy uwierzyli w swoją siłę i w kolejnym spotkaniu zagrają to, co potrafią najlepiej – podsumował trener Płócienniczak.


Drugi mecz obu zespołów rozegrany zostanie już jutro, także w hali przy Łódzkiej. Początek o godzinie 11:00. Wstęp jest wolny. Rywalizacja w pierwszej rundzie play-off toczy się do trzech wygranych spotkań.


Michał Sobczak



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: TrollowiskoTreść komentarza: Jak znam życie to będzie wina pacjenta, a zawinił ktoś inny. Z życia wzięte. Sor w jakimś mieście. Pacjent przyjechał w godzinach porannych (coś koło 7) podejrzenie udaru (albo stan przedzawałowy). Czekał godzinę na lekarza, potem inne badania i pobranie krwi. Po tym ciągle na tych plastikach. Mijały godziny i ciągle siedział. W końcu do pielęgniarek, do rejestracji, ale wszędzie się odbijał. Jak zrobił hałas i wpadł do lekarza po godzinie 17, to dowiedział się że jego badania "gdzieś zginęły". I biegiem kolejne pobranie. O 19 wylądował na oddziale...Data dodania komentarza: 2.04.2025, 20:39Źródło komentarza: Niebezpiecznie na kaliskim SORze. 4 poszkodowanych ratownikówAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Znów chcą wprowadzić dożywotni program „rodzina na swoim”Data dodania komentarza: 2.04.2025, 19:51Źródło komentarza: To strzał w kolano? To zrobi Trzaskowski, jeśli wygra wyboryAutor komentarza: BTRTreść komentarza: Komentarze pełne niby nienawiści? Poczytaj jak oni nas kochali i kochają hajlując pod pomnikami Bandery i Suchewycza to zobaczysz miłość. Wołyń pamiętamy, nigdy nie wybaczymy a jedyne co łączy nasze kraje to nierozliczone ludobójstwo.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 16:51Źródło komentarza: „Zszokowani skalą zniszczeń” Jednym ze sprawców 12- letni UkrainiecAutor komentarza: MichalTreść komentarza: My wolimy i kochamy ukre z wo lynia i mocno opalonychData dodania komentarza: 2.04.2025, 16:33Źródło komentarza: Pobili ich za czapkę w barwach KKS Kalisz. „Straciłem wiarę w ludzi”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama