Przypomnijmy, do tragicznego odkrycia doszło 4 marca. Wówczas w pokoju hotelowym w Chattogram w Bangladeszu ujawniono zwłoki 58-letniego kaliszanina, Zdzisława Cz. Mężczyzna przebywał tam od 24 lutego, a wyjazd miał charakter służbowy. Był inspektorem kontroli jakości w domu handlowym w Dhace. O sytuacji więcej pisaliśmy TUTAJ
Informację o śmierci Polaka podał portal ,,The Daily Star".
- Policja znalazła ślady obrażeń z tyłu głowy i na innych częściach ciała, które wskazują, że mogło to być morderstwo. Stwierdzono również, że jego pokój został splądrowany – mówił gazecie Mustafijur Rahman, zastępca komisarza policji miejskiej Chattogram.
Mężczyzna był pracownikiem Big Star. Firma wydała oświadczenie.
- Z naszej strony był to rutynowy wyjazd służbowy do Bangladeszu. Pan Zdzisław pracował w naszej firmie od ponad 20 lat, wyjeżdżał często i nadzorował kontrolę jakości w krajach, gdzie firma produkuje swoje towary. Z naszej wiedzy wynika, że przyjechał na miejsce i pierwszego dnia był normalnie w pracy, w fabryce. Następnego dnia powiadomił, że źle się czuje i nie przyjdzie do pracy. Kolejnego dnia nie pojawił się w fabryce, co zaniepokoiło współpracujące osoby. Udano się do hotelu, gdzie się zatrzymał. Wezwane służby weszły do pokoju i znalazły go nieprzytomnego. Nie można powiedzieć, że zginął. Należy domniemywać, że źle się poczuł i upadł, stąd rana z tyłu głowy. Trudno cokolwiek więcej powiedzieć o powodach śmierci, bo śledztwo trwa. Jesteśmy w stałym kontakcie z rodziną, której bardzo współczujemy. Żonę wspiera bliska osoba z rodziny, która jest prawnikiem. Będziemy dążyć do wyjaśnienia tej przykrej sytuacji - czytamy w oświadczeniu na portalu calisia.pl
Ciało przewieziono do szpitala Chattogram Medical College w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Jej wyniki dadzą odpowiedź co tak naprawdę się tam wydarzyło.
Napisz komentarz
Komentarze