O tych skandalicznych wydarzeniach poinformowała jedna z czytelniczek portalu Fakty Kaliskie. Z jej relacji wynika, że na placu zabaw przy ulicy Młynarskiej przebywa grupa dzieci, w większości pochodzenia ukraińskiego, w wieku od 7 do 13 lat, których zachowanie budzi wiele kontrowersji.
Dzieci są niegrzeczne i wulgarne. Palą papierosy, w sposób obelżywy mają się zwracać do przebywających tam osób, a w skrajnych przypadkach rzucają w nich kamieniami szukając konfliktu czy ,,zaczepki’’.
- Przekleństwa takie, że aż się włosy jeżą, szukają zaczepki ze starszymi osobami – rodzicami dzieci bawiących się na placu – relacjonuje kaliszanka
Kaliszanka, która zgłosiła się do nas z tym problemem jest przerażona zaistniałą sytuacją. Jak sama mówi, próbowała zwracać tym dzieciom uwagę, jednak jej starania nie przyniosły żadnych rezultatów. Przytoczyła nam jedną sytuację, w której podeszła do niej grupa 6 osób i zwyzywała ją, używając w wulgaryzmów.
- Teksty ,,nie patrz się ty stara piz**’’ lub ,,ty stara ku**o’’, ,,wypier****j!’’. Jak się postraszy policją to się nie boją. Absolutnie. Jeszcze krzyczą wtedy na cały plac zabaw ,,jeb** policję!’’ – mówi nam kobieta
Kobieta nie ukrywa, że boi się chodzić w to miejsce ze swoim dzieckiem, nie wspominając, by puścić je tam samo. Oprócz wyżej opisanych sytuacji, w grupie dzieci ma być jeden chłopiec, który nosi ze sobą nóż w kieszeni.
- Strach siedzieć na ławce w obecności tych łobuzów. Pytam się gdzie są rodzice? Zachowanie tych dzieci przechodzi ludzkie pojęcie – mówi nam kaliszanka
Zaniepokojona kaliszanka apeluje o interwencję odpowiednich służb, a także o większą odpowiedzialność ze strony rodziców dzieci przebywających na placu zabaw. Jej zdaniem, konieczne jest podjęcie działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa zarówno dla najmłodszych, jak i dla dorosłych korzystających z tego miejsca.
Straż Miejska zapowiada wzmożone kontrole tego miejsca. W przypadku napotkania dzieci pochodzenia ukraińskiego, które dopuszczą się czynów demoralizujących lub innych naruszeń, o których wspomina osoba zgłaszająca będziemy prowadzić rozmowy wychowawcze z tymi dziećmi i ich rodzinami - mówi nam Agata Dybioch, rzecznik prasowa kaliskiej straży miejskiej
Mieszkańcy zaniepokojeni sytuacją, mają nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte szybko, aby zapobiec dalszym incydentom i przywrócić spokój na placu zabaw.
Napisz komentarz
Komentarze