Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rodzinna tragedia. Ojciec nie żyje, córka wciąż walczy o życie AKCJA POMOCY

W sierpniu tego roku Polską wstrząsnęła tragedia – w wypadku samochodowym zginął znany kaliski lekarz, a ciężko ranne zostały jego dwie córki. Jedna z nich, 6-letnia Michalinka, zmarła kilka dni później z powodu rozległych obrażeń. O życie walczy teraz 8-letnia Julia, która wciąż przebywa w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Jej powrót do zdrowia wymaga kosztownej rehabilitacji, dlatego społeczność gminy Lisków jednoczy siły, by pomóc dziewczynce.
Rodzinna tragedia. Ojciec nie żyje, córka wciąż walczy o życie AKCJA POMOCY

Już jutro, w niedzielę 15 grudnia w godzinach 8:00–14:00 przed budynkiem Żłobka Publicznego w Liskowie odbędzie się Świąteczny Kiermasz Charytatywny, z którego dochód zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację 8-letniej Julii - córeczki kaliskiego lekarza, który zginął latem w tragicznym wypadku samochodowym.

Dodatkowo kiermasze odbędą się w innych lokalizacjach:

  • Zakrzyn: przed kaplicą w godzinach 12:00–13:00,
  • Krzyżówki: przed kaplicą w godzinach 10:30–11:30,
  • Strzałków: przed kościołem w godzinach 8:40–10:00 i 11:40–12:00, gdzie harcerze będą prowadzić zbiórkę do puszek.

 


Zebrane fundusze zostaną wykorzystane na:

  • zakup sprzętu rehabilitacyjnego,
  • specjalistyczną opiekę medyczną, pielęgniarską i psychologiczną,
  • długoterminowe leczenie oraz rehabilitację.

Historia Julki porusza serca. 16 sierpnia 2024 roku Julia, wraz z tatą i młodszą siostrą, 4-letnią Michalinką, jechali nad morze, aby wspólnie spędzić weekend. W wyniku tragicznego wypadku ojciec dziewczynek zginął na miejscu, a Michalinka, mimo walki lekarzy, zmarła 25 sierpnia z powodu rozległych obrażeń i sepsy. Julia, która doznała wielonarządowych obrażeń, nadal walczy o życie i zdrowie na oddziale intensywnej terapii.

O zdarzeniu pisaliśmy TUTAJ

 Dziś całą energię z babcią skupiamy na Julci,  codzienną walkę o każdy oddech i najmniejszy jej uśmiech. Tylko to nadaje naszemu życiu sens. Julcia przed wypadkiem była niezwykle ciekawą świata dziewczynką. Wspólnie z młodszą siostrą tworzyły wspaniałe budowle, biegały, śpiewały i wypełniały dom radością.  Julia uwielbiała gotować, a Michalinka nagrywała pierwsze doświadczenia kulinarne starszej siostry.  Więź dziewczynek sprawiała, że na ich widok rosło nam serce – mówiła portalowi Życie Kalisza ciocia Julki.

Rodzina Julii wierzy w jej powrót do zdrowia. Jej powrót do sprawności wymaga jednak wielu miesięcy, a może nawet lat intensywnej i kosztownej rehabilitacji.

Świąteczny Kiermasz Charytatywny to szansa, by pomóc 8-letniej Julii wrócić do zdrowia i dziecięcych marzeń. Wspólnie możemy sprawić, że to, co wydaje się niemożliwe, stanie się realne. Pomóżmy Julce w tej trudnej walce!

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

 

,,Straciła zdrowie po szczepieniu". Rodzina 19-latki domaga się zadośćuczynienia


Pojadą inaczej. Rozkład jazdy KLA na święta


Patrole w lasach i na bazarach. Robią to przed świętami


JAK ON TO ZROBIŁ? Zatrzymał się dopiero na terenie budowy


Samobójstwo w kaliskim szpitalu NOWE FAKTY


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

xxxx 16.12.2024 12:07
A podadzą do wiadomości publicznej ile zebrali ???? zdaje się że powinni

obserwator 16.12.2024 09:36
zgłoszona tylko do portalu zbiórek publicznych, a pieniądze gdzie trafiają?? Uważam że takie zbiórki, a są to pieniądze publiczne winny byś zarejestrowane przez fundację a nie do portfela

Logik 14.12.2024 19:57
Zrzutka lub Siepomaga, chętnie wpłacę.

efka 14.12.2024 17:31
Żal tego dziecka , aż ściska serce !!!!

🥺 14.12.2024 12:18
Bardzo, naprawdę bardzo współczuję Mamie tej dziewczynki 🥺

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: TrollowiskoTreść komentarza: Jak znam życie to będzie wina pacjenta, a zawinił ktoś inny. Z życia wzięte. Sor w jakimś mieście. Pacjent przyjechał w godzinach porannych (coś koło 7) podejrzenie udaru (albo stan przedzawałowy). Czekał godzinę na lekarza, potem inne badania i pobranie krwi. Po tym ciągle na tych plastikach. Mijały godziny i ciągle siedział. W końcu do pielęgniarek, do rejestracji, ale wszędzie się odbijał. Jak zrobił hałas i wpadł do lekarza po godzinie 17, to dowiedział się że jego badania "gdzieś zginęły". I biegiem kolejne pobranie. O 19 wylądował na oddziale...Data dodania komentarza: 2.04.2025, 20:39Źródło komentarza: Niebezpiecznie na kaliskim SORze. 4 poszkodowanych ratownikówAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Znów chcą wprowadzić dożywotni program „rodzina na swoim”Data dodania komentarza: 2.04.2025, 19:51Źródło komentarza: To strzał w kolano? To zrobi Trzaskowski, jeśli wygra wyboryAutor komentarza: BTRTreść komentarza: Komentarze pełne niby nienawiści? Poczytaj jak oni nas kochali i kochają hajlując pod pomnikami Bandery i Suchewycza to zobaczysz miłość. Wołyń pamiętamy, nigdy nie wybaczymy a jedyne co łączy nasze kraje to nierozliczone ludobójstwo.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 16:51Źródło komentarza: „Zszokowani skalą zniszczeń” Jednym ze sprawców 12- letni UkrainiecAutor komentarza: MichalTreść komentarza: My wolimy i kochamy ukre z wo lynia i mocno opalonychData dodania komentarza: 2.04.2025, 16:33Źródło komentarza: Pobili ich za czapkę w barwach KKS Kalisz. „Straciłem wiarę w ludzi”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama