Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Były kandydat na prezydenta Kalisza zatrzymany przez CBA AKTUALIZACJA

Akcja CBA na warszawskim lotnisku Chopina. Tuż po wyjściu z samolotu agenci zatrzymali kaliszanina, byłego kandydata na prezydenta Kalisza w wyborach w 2018 roku. Dziś - w niedzielę - zapadła decyzja o areszcie Zbigniewa M. Jakie zarzuty mu postawiono?
Były kandydat na prezydenta Kalisza zatrzymany przez CBA AKTUALIZACJA

Autor: fot. CBA

AKTUALIZACJA -  ZBIGNIEW M. USŁYSZAŁ ZARZUTY I TRAFIŁ DO ARESZTU 

Były Komendant Główny Policji podejrzany jest o popełnienie pięciu czynów związanych z udziałem w 2024 roku w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było popełnianie przestępstw m.in. skarbowych, gospodarczych i przeciwko wymiarowi sprawiedliwości - informuje Karolina Stocka-Mycek, Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Byłemu Komendantowi Głównemu Policji postawiono pięć zarzutów dotyczących wyłudzeń podatków przy obrocie olejami i ich utylizacji. Zbigniew M. zdaniem śledczych działał w zorganizowanej grupie przestępczej i utrudniał toczące się wobec niej postępowanie, w ten sposób, że przekazywał członkom tej grupy informacje o planowanych działaniach prokuratury. 

Były kandydat na prezydenta Kalisza miał też przyjąć łapówkę za to, by pomóc odsunąć od prowadzonego śledztwa panią prokurator. 

Zbigniew M. nie przyznaje się do zarzutów, złożył wyjaśnienia. Prokuratura zawnioskowała o tymczasowy areszt dla niego. Dziś - w niedzielę - Sąd przychylił się do tego wniosku - Zbigniew M. został aresztowany na 3 miesiące. Prokuratura przekazuje, że grozi mu do 15 lat więzienia.

Obrońcy Zbigniewa M. składają zażalenie na decyzję sądu o areszcie. Jak przekazali w rozmowie z RMF24 - ich klient nie powinien w ogóle mieć postawionych zarzutów, a publikowane przez prokuraturę komunikaty w tej sprawie wprowadzają w błąd.

Zbigniew M. prowadził kancelarię bezpieczeństwa, zajmował się szeroko pojmowanym bezpieczeństwem i jakby w związku z tą jego aktywnością prokuratura doszła do przekonania, że doszło do pewnych nieprawidłowości, które w ocenie prokuratury można zakwalifikować jako działanie przestępcze - powiedział w rozmowie z RMF24 mec. Michał Gajda.

***

Na polecenie prokuratury agenci CBA  zatrzymali byłego komendanta głównego policji. Do zatrzymania doszło w piątek wieczorem (28 lutego) na warszawskim lotnisku Chopina po wyjściu z samolotu, którym Zbigniew M. przyleciał z Sri Lanki. Po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych polegających na przeszukaniach oraz zabezpieczeniu dowodów na potrzeby prowadzonego postępowania były komendant został przewieziony do dyspozycji – poinformował w serwisie X rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński. 

Dobrzyński w Polsat News powiedział, że "chodzi o przestępstwa gospodarcze". Jak z kolei podaje Onet - Zbigniew M. zatrzymany został do ogromnego śledztwa prowadzonego przez prokuraturę we Wrocławiu, dotyczącego zbrodni vatowskiej.

Do tej sprawy na początku tygodnia zatrzymany został również były oficer Centralnego Biura Śledczego Policji. Straty Skarbu Państwa z działalności grupy, do której śledczy zaliczają byłego KGP, sięgać miały miliardów złotych — ustalił Onet.

***

To drugie zatrzymanie Zbigniewa M. przez CBA. Do pierwszego doszło w 2018 roku, krótko po tym jak ogłosił swój start w wyborach samorządowych. Ubiegał się o funkcję prezydenta Kalisza, założył własne Stowarzyszenie „Tu i Teraz”, miał też swoich kandydatów na radnych. Zdobył poparcie na poziomie 9%. Spośród ośmiorga kandydatów zajął 5. miejsce.

W 2018 roku został zatrzymany razem z byłymi dyrektorami poznańskiej i łódzkiej delegatury CBA. Postawiono mu 10 zarzutów, m.in. ujawniania informacji z prowadzonych postępowań karnych. Proces w tej sprawie ruszył w 2023 roku w Sądzie Rejonowym dla Warszawy- Mokotowa, był wyłączony z jawności. 

Zbigniew M. ma 53 lata, jest kaliszaninem, mieszka w Kościelnej Wsi. Ukończył Akademię Rolniczą w Poznaniu. W policji służył od 1996 r. Był m.in. wiceszefem Centralnego Biura Śledczego oraz zastępcą Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku  ds. Kryminalnych. Od 11 grudnia 2015 r. do 11 lutego 2016 r. pełnił funkcję Komendanta Głównego Policji - na stanowisko został powołany przez ówczesnego ministra Mariusza Błaszczaka z PiS. 

 Zrezygnował po tym, jak jego nazwisko pojawiło się w kontekście śledztwa w sprawie korupcji. On sam nazwał to prowokacją, bowiem jak mówił: „Dotknąłem układów, które od lat funkcjonowały w wielu miejscach w policji, i zostałem zaatakowany”.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dert 02.03.2025 16:23
Tusk to by nawet własną matke zamknął, byle by najbliższych wyborów parlamentarnych nie było z kim przegrać.

Logik 02.03.2025 13:15
I aresztowany na trzy miesiące. Tam nie znajdzie Bizancjum.

jnt 02.03.2025 00:25
czyli cba z wywiadem przeciwko cbs -cywilnemu kontrwywiadowi, to taka maskarada czy bedzie jakis ciag dalszy czekam niecierpliwie, a wojsko co na to ?

kaliszanin 01.03.2025 11:28
a taki był kozak jak pokazywał jakie to bizancjum jest w KGP

Realista 01.03.2025 19:42
Pewnie, że Bizancjum. Kible czyste były.

jnt 02.03.2025 11:09
Realista 01.03.2025 19:42
Pewnie, że Bizancjum. Kible czyste były.
a ty wiesz ile teraz kosztuje taki wc kaczka czy inne dziadostwo bylem w lidlu widzialem wiec nie pyszcz tutaj taki kibel czystty to droga sprawa a widzialem minimalna ile trzeba Pani zeni zaplacic zeby ten kibel umyla !?!?! no wiec nie byc malym czlowiekiem oczywiscie ze o to chodzilo. w sumie ten przynajmniej granatnika nie odpalil.

Olek 01.03.2025 09:49
Tyle trwało śledztwo aby go zatrzymać,niezłą ma pensję czy emeryturę ze się wczasu je na sielance.Dawno powinien odpowiedzieć jeśli jest winny.Kalisz i przekręty no cóż.

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 10°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama