Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wygrywał Ptolemeusza, pojedzie do Rio

Przez kilka lat dominował w kaliskim Biegu Ptolemeusza. Teraz okazał się najlepszym maratończykiem w kraju. Artur Kozłowski, bo o nim mowa, wygrywając czwartą edycję Orlen Warsaw Marathon został mistrzem Polski na dystansie 42 km 195 m. To oznacza, że będzie reprezentował Polskę na igrzyskach w Rio de Janeiro.
Wygrywał Ptolemeusza, pojedzie do Rio

Sieradzanin wygrywał „Ptolemeusza” czterokrotnie. Po raz ostatni w 2014 roku. Za każdym razem pozostawiał konkurencję daleko z tyłu. Starty w Kaliszu traktował zazwyczaj jako element przygotowań do występów na dłuższych dystansach. W tym roku jego forma eksplodowała. Został bowiem pierwszym Polakiem, który wygrał licznie i silnie obsadzony Orlen Warsaw Marathon, traktowany jako mistrzostwa Polski w maratonie. Zrobił to, mimo że nie był wymieniany w gronie faworytów, do których zaliczali się głównie Kenijczycy i Etiopczycy. Prowadzenie objął na cztery kilometry przed metą i utrzymał je aż do finiszu, który zlokalizowany był pod PGE Narodowym w Warszawie.

 

Kozłowski zdobywał już medale mistrzostw Polski na krótszych dystansach, ale na tym królewskim jeszcze nigdy nie był mistrzem kraju. Czas, jaki uzyskał w niedzielę, to 2:11.56. Wprawdzie do minimum na Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro zabrakło mu zaledwie 26 sekund, ale mimo to na paszport do Brazylii będzie mógł liczyć. Potwierdził to po warszawskim biegu Sebastian Chmara, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, dodając, że w kadrze olimpijskiej znajdzie się też drugi z biało-czerwonych, Henryk Szost, który jest rekordzistą Polski i podczas Orlen Warsaw Marathon bronił tytułu mistrzowskiego. Ostatecznie linię mety minął niespełna minutę za triumfatorem.

 

Dodajmy, że w warszawskim maratonie wystartowali też biegacze z Kalisza. Najwyżej spośród nich sklasyfikowany został Konrad Pawlak z KTS Supermaraton Kalisz, który zajął 111. miejsce (55. w kat. M30). Czas 02:50.24 to jego nowy rekord życiowy.

 

MS, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: PodpisTreść komentarza: W Kaliszu tylko znajomków przyjmują. Pracownicy z ogłoszeń są zwalniani po okresie próbnymData dodania komentarza: 3.04.2025, 11:05Źródło komentarza: Nestlé zwalnia ludzi. Co z fabryką Winiary w Kaliszu?Autor komentarza: RealistaTreść komentarza: "część produkcji z likwidowanych zakładów w Niemczech ma zostać przeniesiona właśnie do Kalisza" Czyli za tę samą kasę trzeba będzie wyrobić większą normę.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 10:49Źródło komentarza: Nestlé zwalnia ludzi. Co z fabryką Winiary w Kaliszu?Autor komentarza: KazikTreść komentarza: Stare powiedzenie mówi; „Znaj proporcje Mocium Panie”. A znaczy ono, że do much czy komarów żaden myślący człowiek Z ARMATY NIE STRZELA. Sfrustrowany, oszalały z nienawiści i szukający tylko okazji, aby swą frustrację rozładować (czyli na przysłowiowego psa kij znaleźć) „patriota polski” i owszem. Artykuł wyraźnie opisuje, że takie zniszczenia NIE PIERWSZY RAZ powstały. Czy wg Was ten 12letni dzieciak (bo nawet trudno go chuliganem nazwać), najpewniej przez rówieśników (cyt; „Młodemu sprawcy towarzyszyło dwoje innych nastolatków, którzy przyglądali się poczynaniom kolegi”) podpuszczony robił to wcześniej??? A może chciał się polskim kolegom przypodobać albo im zaimponować, a Wy (poniżej) z rzezią sprzed 82 lat wyjeżdżacie. Litości i ogarnijcie się trochę!!!Data dodania komentarza: 3.04.2025, 10:03Źródło komentarza: „Zszokowani skalą zniszczeń” Jednym ze sprawców 12- letni UkrainiecAutor komentarza: RysiuTreść komentarza: A w Kaliszu to umowy na Winiarach po znajomości..Na dziale zup ciepli pracujaData dodania komentarza: 3.04.2025, 09:40Źródło komentarza: Nestlé zwalnia ludzi. Co z fabryką Winiary w Kaliszu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama