Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

17 rowerów dla Domu Dziecka w Kaliszu

W ramach projektu „Aktywni Charytatywni” do podopiecznych kaliskiego Domu Dziecka trafiło 17 rowerów od Grupy Energa. „Wyjeździli” je pracownicy, którzy w ramach akcji przemierzyli łącznie 242 tysiące kilometrów, a te przeliczone zostały na złotówki. W ten sposób w całej Polsce zakupiono na cele charytatywne 230 jednośladów.
17 rowerów dla Domu Dziecka w Kaliszu

Projekt „Aktywni Charytatywni” łączył wolontariat pracowniczy i popularyzację zdrowego trybu życia. Przyświecała mu idea „Zadbaj o swoje zdrowie i spełniaj marzenia innych”. Realizowany był wśród pracowników Grupy Energa od kwietnia do końca września tego roku. Przedstawiciele siedmiu drużyn regionalnych, w tym także z Kalisza, „wykręcali” na rowerach kilometry, które były przeliczane na złotówki. Im więcej przejechali, tym więcej rowerów można było kupić dla  lokalnego domu dziecka.

W rywalizacji uczestniczyło ponad 200 pracowników Grupy Energa, którzy łącznie przemierzyli 242 tysiące kilometrów – średnio ponad tysiąc km na osobę.  Dzięki ich zaangażowaniu udało się zakupić 230 rowerów, które trafiły do 9 domów dziecka w północno-środkowej Polsce. W ubiegłym tygodniu odbył się wielki finał akcji – przekazywanie rowerów dzieciom. Każdy maluch w wieku 5-8 lat otrzymał swój własny rower. W przypadku dzieci starszych – jeden rower przypadł średnio na dwójkę podopiecznych. - W ośrodkach opiekuńczo-wychowawczych z reguły są pilniejsze wydatki niż zakup rowerów dla wychowanków, stąd idea zrealizowana poprzez „Aktywnych Charytatywnych”. Pracownicy Grupy Energa swą pasją jeżdżenia na rowerach przyczynili się do spełniania  dziecięcych marzeń – mówią Natalia Cebula i Adrian Werner z Grupy Energa, pomysłodawcy akcji.

Akcja „Aktywni Charytatywni” to tylko jedna z inicjatyw podejmowanych przez Grupę Energa. W ramach realizowanego od sześciu lat projektu „Pomagaj z Energą”, co roku powstaje lista organizacji pożytku publicznego, spośród których każdy pracownik Grupy może wybrać jedną i oddać jej swój głos, mający wartość 100 zł. Od początku istnienia programu udało się wesprzeć 480 organizacji pożytku publicznego, a suma przekazanych darowizn wyniosła prawie 4 miliony zł. Pracownicy Energi oddają także krew; dotychczas zebrali ponad 161 litrów tego życiodajnego leku i pomogli 15 osobom m.in. chorym na nowotwory.

MIK, PR, fot. Grupa Energa


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 7°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: TrollowiskoTreść komentarza: Jak znam życie to będzie wina pacjenta, a zawinił ktoś inny. Z życia wzięte. Sor w jakimś mieście. Pacjent przyjechał w godzinach porannych (coś koło 7) podejrzenie udaru (albo stan przedzawałowy). Czekał godzinę na lekarza, potem inne badania i pobranie krwi. Po tym ciągle na tych plastikach. Mijały godziny i ciągle siedział. W końcu do pielęgniarek, do rejestracji, ale wszędzie się odbijał. Jak zrobił hałas i wpadł do lekarza po godzinie 17, to dowiedział się że jego badania "gdzieś zginęły". I biegiem kolejne pobranie. O 19 wylądował na oddziale...Data dodania komentarza: 2.04.2025, 20:39Źródło komentarza: Niebezpiecznie na kaliskim SORze. 4 poszkodowanych ratownikówAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Znów chcą wprowadzić dożywotni program „rodzina na swoim”Data dodania komentarza: 2.04.2025, 19:51Źródło komentarza: To strzał w kolano? To zrobi Trzaskowski, jeśli wygra wyboryAutor komentarza: BTRTreść komentarza: Komentarze pełne niby nienawiści? Poczytaj jak oni nas kochali i kochają hajlując pod pomnikami Bandery i Suchewycza to zobaczysz miłość. Wołyń pamiętamy, nigdy nie wybaczymy a jedyne co łączy nasze kraje to nierozliczone ludobójstwo.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 16:51Źródło komentarza: „Zszokowani skalą zniszczeń” Jednym ze sprawców 12- letni UkrainiecAutor komentarza: MichalTreść komentarza: My wolimy i kochamy ukre z wo lynia i mocno opalonychData dodania komentarza: 2.04.2025, 16:33Źródło komentarza: Pobili ich za czapkę w barwach KKS Kalisz. „Straciłem wiarę w ludzi”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama