Po ograniu Zagłębia Lubin kaliszanie nie mieli zbyt wiele czasu, aby nacieszyć się tym zwycięstwem. W tym tygodniu czekają ich bowiem dwa poważne wyzwanie. Zarówno w środowym meczu ze Stalą Mielec, jak i niedzielnym z Piotrkowianinem mogą zainkasować po cztery punkty i dołączyć do czołowych ekip w grupie pomarańczowej. – Po to przygotowywaliśmy się w styczniu przez dwa pełne tygodnie, aby podołać tym meczom – mówi trener Paweł Rusek. – To są bardzo ważne spotkania, stawka jest spora i mam nadzieję, że będziemy się cieszyć z kolejnych zwycięstw. Jeżeli uda się pokonać najbliższych przeciwników to pójdziemy w górę tabeli i to zdecydowanie – dodaje szkoleniowiec.
Środowy pojedynek w Mielcu zapowiada się bardzo emocjonująco. W pierwszej rundzie beniaminek pokonał w Arenie ekipę Stali 30:27, odnosząc historyczny, bo pierwszy triumf w PGNiG Superlidze. W rewanżu będzie o wiele trudniej, tym bardziej, że rywale chcą zrehabilitować się za kiepski początek rundy rewanżowej. Podopieczni Krzysztofa Lipki i Tomasza Sondeja zanotowali dwie porażki i w środę liczą na przełamanie.
Nadchodzące starcie będzie szczególne dla Marka Szpery. Nowy nabytek Energi MKS spędził w Mielcu kilka sezonów i jako gracz Stali zadebiutował w narodowej kadrze. Teraz przypomni się miejscowym kibicom. – Wiem, czego się spodziewać. Jedziemy na ciężki teren, gdzie czeka nas mega kocioł. Tym niemniej będziemy chcieli postawić się Stali, nasz plan to kolejne zwycięstwo. Zrobimy wszystko, żeby do niego doprowadzić – oznajmia Szpera.
Spotkanie Stal – Energa MKS rozegrane zostanie w hali sportowej przy ulicy Grunwaldzkiej w Mielcu. Początek w środę o godzinie 18:00.
(mso)
Napisz komentarz
Komentarze