Martin Zmuda w swojej interpelacji „ w sprawie błędu językowego na znaku informacyjnym” z 7 lipca br. (dostępna TUTAJ) pisze o drogowskazie stojącym u zbiegu ul. Majkowskiej i 3 Maja na którym widnieje napis „ul. Szopena”. - (…) Proszę o informację, czy jest to uwarunkowane czymś o czym nie wiem, czy jest to po prostu niepoprawiony od lat błąd językowych. Jeśli nie ma ku temu solidnych argumentów, to bardzo proszę o wymianę napisu na poprawny językowo (…)- pisze do prezydenta Martin Zmuda.
Solidny argument za tym, że nie ma potrzeby tabliczki wymieniać podaje m.in. Słownik Języka Polskiego PWN i językoznawcy tego wydawnictwa. - Prawda, że zapis Chopin spotyka się znacznie częściej niż Szopen, nie znaczy to jednak, że rodzimy wariant tego nazwiska mamy uważać za osobliwy. Nikomu przecież nie przeszkadzają spolszczone nazwiska Molier, Wolter. Forma Szopen jest znana od dawna, a sporadycznie używał jej sam kompozytor. Jest też dobrze utrwalona w naszej tradycji, np. sławny poemat C. K. Norwida nosi tytuł Fortepian Szopena. Współcześnie zapis ten wymieniają poważne słowniki i encyklopedie. – czytamy na stronie internetowej PWN w dziale porady językowe.
Dziś w rozmowie z nami Martin Zmuda łagodzi stanowisko i błędu w „Szopenie” już nie widzi, ale z apelu do prezydenta się nie wycofuje. Zmienia jedynie argumenty i tym razem mówi o potrzebie ujednolicenia nazw i przykład… własny. - Moi rodzice nadali mi imię Martin i choć w wymowie po polsku brzmi ono Marcin, to chciałbym, żeby było zapisywane w oryginalnej pisowni – argumentuje Zmuda. Fryderykowi Chopinowi pisanie o nim „Szopen” jednak nie przeszkadzało, a jak podaje PWN, kompozytor sam czasami podpisywał się spolszczonym nazwiskiem.
Prezydenta Kalisza przychylnie rozpatrzył prośbę radnego. – Tablica z nazwą ulicy Chopina zostanie wymieniona w terminie do 31 lipca br. – krótko odpowiada na interpelację Piotr Kościelny, wiceprezydent Kalisza. Drogowskaz z napisem „ul. Szopena” już zniknął z krajobrazu Śródmieścia, nowa tabliczka z nazwą „Chopina” stanie tam jeszcze dziś. Powód, jak tłumaczą urzędnicy, jest jednak zupełnie inni niż ten z interpelacji radnego Zmudy. W 2001 roku Rada Miejska przyjęła uchwałę, która ujednolica tabliczki uliczne z francuską formą zapisu nazwiska kompozytora. - Dlatego też zadaniem gospodarza, a więc samorządu, jest wymiana tabliczki na zgodną z oryginałem uchwały – gdzie jest ujęta ul. Fryderyka Chopina. Ujednolici to nazewnictwo w ciągu całej ul. Fryderyka Chopina, zgodnie z przytoczoną uchwałą – wyjaśnia Elżbieta Zmarzła, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Kaliszu.
Ujednolicenie nazwy ulicy poszło sprawnie w przypadku tablic informacyjnych. Gorzej z budynkami wzdłuż tej drogi. Przy numerach budynków widnieją obie formy zapisu: Chopin i Szopen, ta druga wersja widnieje nawet na budynkach należących do Miasta.
Porządek jednak musi być, a formy nazwisk ujednolicone - dodaje Martin Zmuda. Czy będzie się domagał usuwania z przestrzeni publicznej kolejnych „Szopenów”?. Na razie, jak powiedział naszej redakcji wystarczy, że usunięto ten jeden, ale z resztą takich tabliczek również trzeba będzie zrobić porządek. Na razie w kolejnej interpelacji apeluje o poprawne oznakowanie wokół Urzędu Miejskiego przy ul. Kościuszki. I tym razem prezydent szybko zareagował na uwagi radnego i nakazał poprawnie ustawić znak „zakaz zatrzymywania się” przy urzędzie.
MS , fot. ES
Napisz komentarz
Komentarze